http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wychować do bycia razem

Aleksandra Pezda
2010-09-07, ostatnia aktualizacja 2010-09-07 09:30

Gimnazjaliści
Gimnazjaliści
Fot. Andrzej Monczak / AG

MEN chce uczyć gimnazjalistów współpracy, kreatywności i samodzielnego rozwiązywania problemów. Dlatego będą robili projekty w zespołach, a szkoła ma je wpisać uczniom na świadectwa. Ale ocena będzie z zachowania

W Gimnazjum nr 12 w Poznaniu uczniowie w ramach programu
W Gimnazjum nr 12 w Poznaniu uczniowie w ramach programu "Szkoła myślenia"...
SONDAŻ
Czy praca grupowa na zaliczenie w gimnazjum to Twoim zdaniem dobry pomysł?

Tak
Nie
Nie interesuje mnie to

O jakie projekty chodzi?

Technikum Elektroniczne w Bielsku-Białej, słabi z fizyki uczniowie mają kłopot z zaliczeniem roku. Nauczycielka Zdzisława Hojnacka stawia warunek: zdadzą, jeśli przygotują jakieś doświadczenie z programu lekcji. Uczniowie w ogródku nagrywają zabawny filmik: z węża leją wodę, zmieniają kąt strumienia, ale trafiają zawsze w to samo miejsce - oto przykład zasady tzw. rzutu ukośnego.

- Bawili się świetnie, w dodatku cała klasa oglądała to wiele razy na YouTubie. Wszyscy utrwalali materiał - mówi Hojnacka.

Gimnazjum Niepubliczne w Niepołomicach: na tydzień szkoła zamienia się w plan powieści "Krzyżacy". Na historii tematy o zakonie, na polskim - postaci z książki, na wuefie - zabawy rycerskie. Nawet katecheta na religii omawia wojnę papiestwa z cesarstwem.

Andżelika z II klasy tego samego gimnazjum pamięta inny projekt - jej klasa bawiła się w "Bajki robotów" Lema. - Sama nigdy bym tego nie przeczytała. A tak przypadły mi prace reklamowe: robiłam plakat. Ufff. Moi koledzy przygotowali scenki, czytali nam fragmenty, budowali roboty. No, proszę pani, wszyscy chcieliśmy to robić! - mówi.

I w podobny sposób MEN chce uczyć gimnazjalistów współpracy, kreatywności i samodzielnego podejścia do problemu. Minister edukacji Katarzyna Hall już podpisała rozporządzenie w tej sprawie. Nakazała w nim każdemu gimnazjaliście przynajmniej raz w ciągu nauki (trzy lata gimnazjum) zrealizować projekt zespołowy. Obowiązek dotyczy tylko tych, którzy uczą się w gimnazjum według nowych programów, czyli są teraz w pierwszej albo drugiej klasie. Trzecioklasiści są z niego zwolnieni.

Rozporządzenie nie określa, jakiego rodzaju ma być to projekt ani też ilu uczniów ma być w zespole. Szkoła i uczniowie będą decydowali sami. W dodatku projekt nie musi być wcale związany ze szkolnym programem.

Minister Hall zapowiadała zmianę rok temu. Mówiła, że chce uczniom dać możliwość wykonania pracy z "dziedziny, która jest ich pasją". Projekt nazwała wtedy "prezentacją", bo jego realizacja miała przypominać ustną maturę z polskiego. Miała też być warunkiem ukończenia gimnazjum. Zaprotestowała część nauczycieli i związkowcy z ZNP. Jeśli będą oceny, będzie kupowanie projektów jak na maturze - cytował m.in. "Dziennik Polski".

MEN zmieniło podejście.

Nie będzie prezentacji przed komisją egzaminacyjną. Zostało tylko bliżej nieokreślone "publiczne przedstawienie rezultatów". Na świadectwie zostanie wpisany tylko temat projektu. Projekt można zrobić w dowolnym roku nauki, ale zostanie zapisany na jednym świadectwie - ukończenia gimnazjum. Oceny jednak nie będzie widać. Bo ocena za udział w projekcie ma być częścią oceny z zachowania.

I tu szkoły mają problem. „Za nic nie potrafię wymyślić powiązania » udziału ucznia w projekcie «z jego oceną z zachowania! Ocenę z przedmiotu dam, bo umiem, a tego ugryźć nie mogę!” - pisze jedna z dyrektorek gimnazjum na forum Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Nauczycielka Małgorzata na forum Monitora Edukacji: "Zamiast wymyślać takie bzdety, mogliby przywrócić po dwie godziny na przedmioty przyrodnicze. Brakuje czasu na utrwalanie treści".

Nauczyciel, forum "Perspektyw": "Zamiast kłaść nacisk na nauki mniej lub bardziej ścisłe, faszeruje się uczniów integracyjnymi zabawami. Z gimnazjum robi się przedszkole".

- Myśleliśmy nawet o tym, żeby oceny w ogóle nie było. W jakiś sposób jednak trzeba uczniów motywować - przeczytaj rozmowę z Andrzejem Jasińskim, który koordynuje prace związane z projektem.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':