Do rzucenia dziś garści świeżych uwag zdopingowała mnie wielomiesięczna, wakacyjna lektura portalu niezalezna.pl, elektronicznego organu "Gazety Polskiej". Zanim przejdę do rzeczy, muszę rzucić snop światła, czymże to medium jest. Otóż niezależni z niezaleznej.pl są stuprocentowymi Polakami, tysiącprocentowymi patriotami i katolikami w wersji tutejszej, czyli kanonicznej dla galaktyki. Dzięki tak zdefiniowanej i sformowanej ideowo grupie twórców i ich czytelników podczas
lektury niezaleznej.pl ma się wrażenie obcowania z nieociosaną bryłą granitu w sensie dosłownym i paraboidalnym. Lekkość w niezaleznej.pl jest niezauważalna, a wszystko, co w normalnych warunkach podlega ciastowaceniu, zbryla się w niezaleznej.pl natychmiast, jakby potraktowane wielką antybiegunkową pastylką. Niezależni na swym portalu interpretują rzeczywistość na miarę zespołu gastrologów walczących z epidemią czerwonki w okopach Świętej Trójcy. Mimo to teksty tam pomieszczane są jednak dość zwykłe w formie i treści, w detalu i ogólności. Analizują bardzo krytycznie naszą rzeczywistość polityczną, bo niezalezna.pl jest - mówiąc wprost - bardzo dzisiejszej władzy nieżyczliwa. Prócz krytyki, co każdemu wolno, zauważalny w tekstach niezaleznej.pl jest powszechny kłopot, jaki dziś sprawia posługiwanie się językiem pisanym. Trudno się nad tym znęcać i wyśmiewać, gdyż doprawdy nikt już nie wie dokładnie, co to jest podmiot i czym jest orzeczenie. Czy to libertyn, czy katol-patriota - wszędy widać, że na polskim w szkole obaj dłubali w nosie i rozmyślali o tzw. dupie Maryny. Ową DM widać bardzo na niezaleznej.pl, choć zapewne, jak nigdzie, to tam akurat trzeba by tego unikać w imię granitowości i odciastowacania.
Jak każde szanujące się medium, niezależni z niezaleznej.pl mają nie tylko frontmanów od polityki, ale też swe niezależne relacje sportowe, niezależny kącik muzyczny, takiż biznesowy czy satyryczny. W tym ostatnim zdarzają się konkursy dla czytelników: „Naszą zabawę-konkurs na przedwyborczego SMS-a wygrał ten wymyślony przez internautę DominoSa o następującej treści: »Komunikat Operatora: oddając głos na Bronka, potwierdzasz włączenie roamingu sieci MoscowMobile w Twoim telefonie na terytorium RP - Radziecka Polsza «”. Umrzeć ze śmiechu można.
Wszystko w niezaleznej.pl jest niezależne, a więc inne. Ot, w niezależnej sportowej relacji przeczytałem nie tak dawno, że polskie siatkarki rozniosły w perzynę Tajwanię. Tajwania znalazła się na kolanach, co jest o tyle ważne, że kolana w niezaleznej.pl są najważniejszą częścią ciała zarówno u twórców, czytelników, jak i rzecz jasna u wrogów. Ci ostatni winni się z nich nie podnosić, nawet po to, by zrealizować najprostsze czynności fizjologiczne. A zatem na kolana Tajwanio, bowiem twe ukolannienie spełniło jedyny z setek tego typu postulatów założycielskich niezaleznej.pl. Nikt prócz Tajwanii jeszcze się na kolanach nie znalazł, ale właśnie misją niezaleznej.pl jest zmuszenie do klękania każdego, komu mózg nie zbrylił się na oczekiwanym poziomie.
W lekturze niezaleznej.pl porywa mnie nie tyle publicystyka redaktora Sakiewicza, nie tyle satyra czy sport, ale niespotykana kreacja słowotwórcza czytelników. Tylko oryginalne pomysły językowe czytelników tego portalu sprawiają, jak odmienne jest to medium od innych polskojęzycznych ścieków w sieci. Wynotowałem - dość przypadkowo - przykłady.
Zacznijmy od prezydenta. Akurat wobec niego publika używa nieco monotonnej palety przekręceń, przy której jednak jakieś stare i zapomniane niemieckie kartofle czy kaczory to doprawdy betka. A więc Komoruski, Komuchowski, Wiaczesław Skomoroszkin, POpow, Priezidient Polskoj Riespubliki, Szczynukow vel Komorowski czy ????????? ???y???-???????-
????.
W nazwisko premiera włożono nieco więcej fantazji: Tuskaszenka, tFuskoid, Donald Duck, Tuzk, Putinotusk, Thusk czy Thuzk.
Platforma Obywatelska też jest wymalowana na cacy i absolutnie zdemaskowana: "Platforma Obywatelska - właśc. Polscy Oligarchowie, Państwowa Obłuda, Partia Oszustów, niem. Lastkraftwagen Zivil, ros. ????????? ???????????, ale też: POlijaczki, POpaprańce, POstkomuna, TęPOta POjebów, POlszewia, POjudasze, POdstęp, POmatoły, PełO. To naprawdę garstka przeróbek. W PO-landii trwa rzecz jasna PO-kupacja. Rządzi nami Euro-liber-lewactwo i Polska Zjednoczona Partia Jewropejskiego Eurokołchozu. Ważnymi osobami w tym państwie są MENDrzec Bydłoszewski, Wajda-Wizjoner, Sowie-Dukaczewski, Darth Vader -
Grzegorz Schetyna, Ewa Kopacz - założycielka KRNFZ (Komitet Rozwałki NFZ-u),
Stefan Niesiołowski - Reisfuhrer sił porządkowych PO, Paru(l)ski, i któżby jak nie Paligłup. W Popislandzie Partii Oszustów powił się ostatnio POntycyliusz. Długo nie mogłem się zorientować, co może znaczyć słowo Buzkówa. Dowiedziałem się - to Bruksela. Wciągające, prawda?