http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pożar w górnictwie

Tomasz Głogowski, Katowice
2010-09-04, ostatnia aktualizacja 2010-09-11 11:45

Czy znów będzie tak? Na zdjęciu oflagowany płot zakładu w Rudzie Śląskiej, 2009 rok
Czy znów będzie tak? Na zdjęciu oflagowany płot zakładu w Rudzie Śląskiej, 2009 rok
Grzegorz Celejewski / AG

W Kompanii Węglowej, największej górniczej firmie w Polsce, szykują się do strajku generalnego. Górnicy domagają się podwyżek i nie chcą słyszeć o zamykaniu nierentownych kopalń. Nawet Halemby-Wirek, która traci co roku ponad 250 mln złotych

Waldemar Pawlak
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Waldemar Pawlak
SONDAŻ
Górnicy

Mają rację, ich żądania są słuszne
Nie mają racji, ich żądania są niesłuszne
Nie wiem, co o nich myśleć

Do 2 w nocy w piątek górnicy głosowali w referendum - za strajkiem opowiedziała się przygniatająca większość obecnych w pracy. Z 46 tys. głosujących "za" było ponad 31,5 tys. górników.

Górnicy boją się nowej strategii zarządu firmy. Przewiduje ona zamrożenie na pięć lat wynagrodzeń, stopniowe zmniejszanie wydobycia węgla oraz redukcję zatrudnienia: z 62,3 tys. obecnie do 45,4 tys. za pięć lat. Ale nie oznacza to, że Kompania zamierza zwalniać. Na miejsce odchodzących na emeryturę górników nie będzie przyjmować nowych.

Najwięcej emocji budzą plany zamknięcia nierentownych kopalń, które są dziś dla Kompanii kulą u nogi. W przyszłym roku chce ona zakończyć fedrowanie w kopalni Halemba-Wirek, a w 2012 r. w Rydułtowy-Anna. Obie przynoszą ogromne straty. Tylko w zeszłym roku Halemba-Wirek straciła 323 mln zł, a od 2003 r., czyli momentu powstania Kompanii, już 1,3 mld zł.

- Tę kopalnię trzeba zlikwidować nie tylko dlatego, że przynosi ogromne straty Kompanii Węglowej, ale także ze względu na bezpieczeństwo. Natura nie chce już, by górnicy fedrowali tak głęboko. Zresztą dobre kopalnie nie mogą przez cały czas dopłacać do tych słabych - przekonuje prof. Andrzej Barczak, ekonomista i były członek rady nadzorczej Kompanii.

Zarząd szuka oszczędności, bo firmie brak pieniędzy na inwestycje. Banki nie chcą pożyczać śląskim spółkom węglowym, bo boją się, że nie odzyskają pieniędzy. - To kompletnie nieprzewidywalna branża, opanowana przez związkowców - mówił "Gazecie" szef jednego z banków.

Spółkom węglowym pozostaje ubieganie się o 400 mln zł dotacji z budżetu. To ostatni taki rok, bo od 2011 r. Unia Europejska chce drastycznie ograniczyć taką możliwość.

Związkowcy uważają, że zamykanie kopalń nic nie da. Przekonują górników, że jeżeli tylko zgodzą się na redukcję etatów, likwidację Halemby czy zamrożenie płac, śląskie kopalnie podzielą los innych zakładów - takich jak stocznia w Szczecinie - które nie przetrwały. Recepta związkowców to utworzenie węglowego monopolisty.

- Trzeba połączyć wszystkie polskie spółki węglowe - proponuje Dominik Kolorz, szef górniczej "Solidarności". Powstały w ten sposób potężny holding mógłby jego zdaniem wejść na giełdę i szybko zyskać mocną pozycję. - Pod warunkiem że skarb państwa zachowałby pakiet kontrolny - zaznacza Kolorz. - Wbrew pozorom nie jesteśmy zakutymi związkowymi łbami, którzy walczą tylko o swoje przywileje. Jesteśmy gotowi usiąść ze stroną rządową i wypracować w tej sprawie jakiś kompromis - deklaruje.

Decyzję, co robić dalej, sztab protestacyjny ma podjąć w poniedziałek. Szansa na uniknięcie strajku jest coraz mniejsza. - Chcemy rozmawiać, ale nie pod pręgierzem strajku - mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii, i przypomina, że tylko jeden dzień postoju pozbawia Kompanię 40 mln zł przychodu. To prawie dwa razy więcej, niż wyniósł jej cały zysk w 2009 r.

Górników próbował wczoraj studzić Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki, któremu podlegają kopalnie. Tłumaczył, że potrzebne jest utrzymanie miejsc pracy dających dobre zarobki górnikom, ale także odpowiednie zyski dla całej firmy. - Czasy, kiedy ktoś zaczynał pracę w jednym miejscu i w tej samej fabryce dochodził do emerytury, już dawno minęły - mówił Pawlak.

Przeczytaj komentarz - "Górnicy tracą kontakt z ziemią"



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 125 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':