Tomasz Tomczykiewicz, szef klubu parlamentarnego PO w rozmowie z "GW" wyznał szczerze: - Liczę, że
PiS się rozpadnie, a część jego polityków zostanie zagospodarowana przez inne partie.
Kogo widziałby w PO? - Na pewno Joannie Kluzik-Rostkowskiej w sprawie in vitro bliżej do nas niż do PiS, które chce zakazać zabiegów. Pawłowi Poncyljuszowi w sprawach gospodarczych, choćby prywatyzacji, też bliżej do nas niż do PiS. U mnie na Śląsku także widzę polityków, którzy mogliby być w PO, jak choćby posłowie Wojciech Szarama czy Grzegorz Tobiszowski - wyznaje.
Wojciech Szarama zapewnia, że nigdzie się nie wybiera. - To miłe, co mówi Tomczykiewicz, ale to on mógłby przyjść do PiS - komentuje. Dodaje, że wypowiedź szefa klubu PO traktuje w kategorii żartu i przekory. - Dobrze mi w PiS - mówi.