- Polska zorganizuje szczyt weimarski, które poprzedzi spotkanie prezydentów Polski i Francji - poinformował po rozmowie z prezydentem Nicolasem Sarkozym prezydent Bronisław Komorowski. Sarkozy nie wypowiadał się dla prasy.
Według Komorowskiego "do spotkania ma dojść w niedługim czasie", a terminy będą uzgodnione jeszcze z partnerem niemieckim.
- Trzeba wykorzystywać instytucje, które już raz się sprawdziły, jak Trójkąt Weimarski, podczas wchodzenia Polski do NATO - tłumaczył wczoraj ideę jego reaktywacji Komorowski.
Komorowski już w Brukseli zapowiadał, że będzie dążył do przywrócenia aktywności Trójkąta na najwyższym szczeblu. Sam - jak przypominał - starał się go uaktywnić na szczeblu współpracy parlamentów.
Idea współpracy trzech państw osłabła po wejściu Polski do NATO, a następnie po odwołaniu szczytu w 2006 r., gdy
Lech Kaczyński obraził się na artykuł w niemieckiej gazecie.
Komorowski mówił, że ta instytucja może być forum pogłębionej współpracy trzech państw wewnątrz Unii. Polską ideą jest, by do tandemu
Francja -
Niemcy, który ma największe znaczenie w polityce unijnej, dołączyło nasze państwo.
Trójkąt miałby być forum wymiany i wyjaśniania poglądów na temat np. polityki obronnej i polityki wschodniej Unii, która - jak podkreślał wczoraj prezydent - jest wielką szansą europejskiej wspólnoty.
Komorowski w czasie wizyty wielokrotnie nawiązywał do historycznych rocznic. Jeszcze w Brukseli uhonorował cudzoziemców, którzy pomagali Polsce w latach 80., i otworzył wystawę poświęconą "Solidarności". W Paryżu odwiedził grób Chopina i w asyście kombatantów polskich i francuskich złożył wieniec pod Łukiem Triumfalnym.