http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Katyń i Smoleńsk na krzyżu pod Wawelem

Bartłomiej Kuraś, Kraków
2010-09-03, ostatnia aktualizacja 2010-09-02 19:10

Wyrycie hasła "Smoleńsk 2010" na Krzyżu Katyńskim pod Wawelem proponuje "Solidarność". Przeciwko zrównywaniu mordu w Katyniu z katastrofą protestuje Federacja Rodzin Katyńskich w Krakowie

Kraków: Pochód z Wawelu pod Krzyż Katyński, dla upamiętnienia ofiar katastrofy pod Smoleńskiem
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja
Kraków: Pochód z Wawelu pod Krzyż Katyński, dla upamiętnienia ofiar katastrofy...
Inicjatorem pomysłu wyrycia hasła jest Wojciech Grzeszek, szef małopolskiej "S". Po raz pierwszy publicznie zaproponował takie uhonorowanie ofiar katastrofy podczas majowego zjazdu delegatów "Solidarności" z całego kraju na Wawelu.

- Na Krzyżu Katyńskim należy wyryć datę 2010! - przemawiał wtedy, stojąc obok przewodniczącego związku Janusza Śniadka.

Teraz Wojciech Grzeszek zamierza wprowadzić swój pomysł w życie.

- W 1990 roku to działacze "Solidarności" ustawili Krzyż Katyński pod Wawelem. Mamy więc moralne prawo, by inicjować upamiętnienie ofiar Smoleńska w tym miejscu. Rozmawiałem z wieloma działaczami związku i ta inicjatywa im się podoba. Można by obok istniejących już na krzyżu napisów, czyli nazwy "Katyń", daty tej zbrodni "1940" i daty ustawienia krzyża "1990" - wyryć hasło "Smoleńsk 2010". Myślimy też o tablicy w tym miejscu, która upamiętniałaby katastrofę smoleńską. Zamierzam w najbliższą sobotę, podczas krakowskich obchodów powstania związku, oficjalnie zwrócić się do rady miejskiej o wsparcie tej inicjatywy - zapowiada Grzeszek.

Pomysł budzi sprzeciw Federacji Rodzin Katyńskich w Krakowie.

- Mam nadzieję, że to tylko ponury żart. Nie chce mi się wierzyć, że ktoś mógł wpaść na taki pomysł - mówi Izabella Sariusz-Skąpska, sekretarz Rady Federacji Rodzin Katyńskich w Krakowie. - Dla Rodzin Katyńskich to jest święte miejsce. Nie można zbrodni w Katyniu w żaden sposób porównywać z katastrofą w Smoleńsku. Dodanie na krzyżu hasła "Smoleńsk 2010" byłoby zakłamywaniem historii. W Katyniu zginął mój dziadek, a w Smoleńsku ojciec, to są dwie zupełnie różne sprawy - argumentuje.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 20 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    64 głosy

Zarażeni nazizmem zarażali malarią

Afera w Austrii. Psychiatrzy pracujący po wojnie w służbie zdrowia przeprowadzali pseudonaukowe eksperymenty na dzieciach

Michał Boni U Agnieszki Kublik: Rząd dostał lekcję

- Proszę mi pokazać innego premiera, polskiego czy ze świata, który potrafił w tak trudnej sytuacji powiedzieć 'przepraszam' i zacząć tę trudną debatę

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W piątek z ''Gazetą'':

  • Gazeta Telewizyjna