http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szef klubu PO: list do proboszczów był niepotrzebny

Rozmawiała Renata Grochal
2010-09-02, ostatnia aktualizacja 2010-09-02 17:39

- Zaprzecza naszym słowom, że Kościół nie powinien być wciągany do polityki. A listem do proboszczów wpisujemy się w to, co robił PiS - mówi poseł Tomasz Tomczykiewicz w wywiadzie, który w całości ukaże się w piątek na łamach "Gazety Wyborczej"

ZOBACZ TAKŻE
Renata Grochal: Dlaczego PO chce uzależnić się od Kościoła?

Tomasz Tomczykiewicz: - Nie jesteśmy i nie będziemy uzależnieni od Kościoła.

To po co małopolska PO pisze do proboszczów list, w którym przypomina, ile dała na remonty kościołów i że "trzeba mieć na uwadze dalsze remonty"?

- Ten list był niepotrzebny. Zaprzecza naszym słowom, że Kościół nie powinien być wciągany do polityki. A listem do proboszczów wpisujemy się w to, co robił PiS.

Janusz Palikot chce ukarania autorów listu.

- Palikot jest ostatnią osobą, która może żądać ukarania kogokolwiek za szkodzenie PO. Jego działalność też wpływa na obraz całej partii i wielu członków Platformy jest niezadowolonych z takiego wpływu.

Zaczyna się kampania samorządowa. Przypominanie Kościołowi, co dostał i co może dostać, pachnie próbą politycznej korupcji.

- Intencją tego listu było to, żeby Kościół stał się neutralny wobec kandydatów w wyborach. Dotychczas angażował się po stronie PiS. Prowadzono wręcz wrogą kampanię wobec naszego kandydata na prezydenta. Traktowanie nas jako wrogów Kościoła jest niesprawiedliwe.

Szczególnie biorąc pod uwagę waszą gorliwość w Komisji Majątkowej, czy unikanie tematu in vitro, żeby nie narazić się Kościołowi.

- Komisja Majątkowa już niewiele ma do zrobienia, a w okresie rządów PO działania Komisji na pewno były transparentne. A jesienią wrócimy do sprawy in vitro.

Czy w sprawie krzyża pod Pałacem Prezydenckim Kościół zachował się właściwie, umywając ręce i zostawiając politykom problem do rozwiązania?

- To, że Kościół nie zajął stanowiska dowodzi, że ten krzyż nie jest symbolem religijnym, ale symbolem walki politycznej. I to, że Kościół przyjął taką logikę, jest wskazaniem dla władzy, by traktowała ten krzyż nie jak symbol chrześcijański.



Cały wywiad z szefem klubu PO Tomaszem Tomczykiewiczem w piątkowej "Gazecie"

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':