http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Mobbing jest w nas

Małgorzata Kolińska-Dąbrowska
2010-09-04, ostatnia aktualizacja 2010-09-02 17:44

Pracownice, które chciały iść na urlop, musiały publicznie klękać przed szefem. Rozmowa z Agnieszką Mościcką, psychoterapeutką ze Stowarzyszenia przeciw Przemocy w Pracy "Godność"

Czy ogląda pani filmy o dr. Housie?

- Nie.

Szkoda. Chciałam zasięgnąć opinii fachowca. Dla mnie ten film jest opowieścią nie o świetnym lekarzu diagnoście, ale o człowieku stosującym mobbing wobec ludzi, z którymi pracuje.

- Ale możemy porozmawiać o Gordonie Ramsayu, szkockim kucharzu, autorze programów o gotowaniu, który z lubością krzyczy, wyzywa i poniża swoich uczniów (uczestników programu) na rozmaite sposoby, i dzieje się to wszystko w obecności ich kolegów i koleżanek, a nierzadko również i klientów restauracji. A filmów podobnych do "House'a" było wiele. Kiedy się pierwsze pojawiły, jeszcze u nas nikt nie mówił o mobbingu. Przypomnę: "W sieci" z Michaelem Douglasem. Tam co prawda dominujący jest wątek molestowania seksualnego pracownika przez szefową, ale mobbing jest także metodą działania bohaterki. A ze cztery lata temu oglądaliśmy "Diabeł ubiera się u Prady". W literaturze też mamy takie przykłady - książka Amélie Nothomb "Z pokorą i uniżeniem". Czysty mobbing, literacko opisany. Historia młodej dziewczyny, która pracuje w japońskim biurze.

Kim jest człowiek, który dopuszcza się mobbingu? Ma osobowość psychopaty, sadysty?

- Myli się pani. Nie ma czegoś takiego jak osobowość mobbera. Niestety. Mówię "niestety", bo gdybyśmy potrafili taką osobowość zdefiniować, to po odpowiednich testach psychologicznych moglibyśmy nie zatrudniać takich osób na stanowiskach kierowniczych. To pewne cechy charakteru przy splocie odpowiednich uwarunkowań tworzą mobbera.

Jakie?

- Niektórzy praktycy i badacze wskazują cechy indywidualne sprzyjające uciekaniu się do mobbingu, jak np. neurotyzm, podwyższony poziom lęku lub agresji czy rys narcystyczny w osobowości, które mogą (lecz nie muszą) tworzyć sprzyjający grunt dla ujawniania się zachowań mobbingowych. Ale podkreślam, że "wzoru osobowości" oprawcy nie da się arbitralnie określić, podobnie zresztą jak wzoru osobowości ofiary.

A ten drugi element uwarunkowania?

- Wyjątkowa sytuacja w firmie, reorganizacja, problemy finansowe grożące upadkiem firmy, kiedy wszyscy funkcjonują w dużym stresie, napięciu. Także sytuacja osobista samego mobbera.

To oznacza, że w pewnych okolicznościach każdy z nas może stać się bestią?

- Tak. W jaki sposób i kto zamienia się w bestię? Wystarczy przypomnieć sobie eksperyment na Uniwersytecie Stanforda nadzorowany przez Philipa Zimbardo - podczas którego studenci grający rolę więźniów i strażników więziennych po kilku zaledwie dniach zrealizowali z powodzeniem najgorszą z możliwych wizji - przemiany w katów i ofiary, wraz ze wszystkimi negatywnymi atrybutami tych ról. Polecam film "Eksperyment" obrazujący właśnie tę historię i ukazujący mechanizm, który zwyczajnych, miłych, sympatycznych i zaradnych ludzi zamienia, w zależności od roli, w agresorów, oprawców bądź w bezwolne, bierne, załamane lub miotające się ofiary.

A czy obecny model pracy: wyścig szczurów, nacisk na superefektywność, superzysk oraz powszechna chęć odniesienia sukcesu zawodowego i finansowego, nie jest świetną glebą dla mobbingu?

- Sam wyścig szczurów nie. Rywalizacja między ludźmi może służyć rozwojowi firmy i człowieka. Ale gdy przedsiębiorstwo nastawione jest przede wszystkim na wydajność, a ludzie są wykorzystywani jedynie jako narzędzia, to rzeczywiście bardzo łatwo o mobbing. Są jeszcze inne sprzyjające okoliczności: chaos organizacyjny, zaburzona komunikacja wewnątrz firmy. Jeśli jeszcze nie kładzie się nacisku na dobre relacje interpersonalne, to w każdym może zacząć się rodzić przekonanie, że ludzie nie są ważni, a do celu można iść po trupach.

A ofiara mobbingu to jakiś specyficzny typ psychologiczny?

- Też nie.

Czyli nawet twardziel może być ofiarą?

- Może. Tyle że twardziele szybciej sobie z tą sytuacją radzą. Szybciej znajdują sobie inną pracę, szybciej podejmują kroki prawne. Decydują się na różne terapie. A dlaczego stają się celami mobbera? Właśnie dlatego, że są silni. Stanowią zagrożenie dla pozycji innych. Silnych próbuje się poniżać, by złamać im kręgosłup. Ale mobbing może być także stosowany instrumentalnie.

Bo kierownik chce pozbyć się z działu kogoś, kto jego zdaniem odstaje od grupy, choćby starszych pracowników, bo nie pasują mu do młodego zespołu?

- W tym przypadku chodzi o zmuszenie kogoś, żeby się sam zwolnił.

Źródło: Duży Format
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':