Przekupka z chamowatym jęzorem W "antytuskowym" serwisie blogowym Niepoprawni.pl obszerny wpis: "Jeśli ja się za kogoś wstydzę to za Panią Krzywonos" - pisze "Kryska".
I dalej: "Za jej wczorajsze pocałunki z Tuskiem, za jej umiłowanie do pokazywania się z Kwaśniewską, Bochniarz i innymi salonowcami. Wstydzę się za jej wczorajszą "ustawkę" i język tej pokazówki, język pełen agresji do opozycji, Solidarności i Jarosława Kaczyńskiego. Krzywonos zachowała się wczoraj jak przekupka z chamowatym jęzorem. I poza tym wstydzę się za image tej kobiety, wstydzę się, bo nie szanuję ludzi, którzy nie dbają o swój wygląd a pokazują się publicznie i w pewnym stopniu są osobami publicznymi. Wyznaję zasadę, że mój wygląd świadczy o mojej kulturze i możecie mnie krytykować ale powiem to - osoba publiczna nie może przypominać wieloryba i posługiwać się prostackim językiem" - pisze.
Daredevil na Salonie24 przypomina z kolei nieszczęśliwy żart Bronisława Komorowskiego, że Dunki to kaszaloty i ocenia, że "pani Krzywonos składa, że w sposób wręcz wzorcowy spełnia ona warunki bycia, przysłowiowym już, kaszalotem".
Snucie teorii spiskowych to już norma w tych kręgach. Tylko czemu Kryska i Daredevil nie mogą się powstrzymać od chamskich ocen wyglądu Henryki Krzywonos?
Potrafi sprawnie liczyć pieniążki Seawolf (też w Niepoprawnych) drwi z kolei:
"Głosy cytowane na czołówce Wyborczej, że oto Pani Henryka ma jaja i jest niesłychanie dzielną kobietą ma pełne uzasadnienie, ponieważ nagadanie Jarosławowi Kaczyńskiemu wiąże się, jak wszystkim, a w każdym razie wszystkim na ulicy Czerskiej, wiadomo, ze straszliwym ryzykiem. Moim zdaniem, Graś powinien przydzielić tej dzielnej i sprytnej kobiecie ochronę BORu. Albo może raczej pluton rycerzy Jedi, by otoczyć dzielną i potrafiąca tak sprawnie liczyć pieniążki Panią Henrykę ochronną tarczą mocy chroniącej przed Lordem Jarosławem Vaderem."
Popularna "po stronie PiS" jest teza, że wystąpienie Krzywonos to element akcji promocyjnej książki, którą nazajutrz po wystąpieniu w stoczni prezentowała w Warszawie "Krytyka Polityczna".
Wynajęta aktorka Bloger "Rewident" pisze w Blogmedia24: "Nasz nowa gwiazda medialna, kilkanaście godzin po aroganckim i pozbawionym treści ataku na Jarosława Kaczyńskiego, pojawia się na lotnisku w Warszawie i natychmiast udziela wywiadu
TVN. Tym razem jej wypowiedź jest dużo bardziej składna, jest kalką haseł propagandy establishmentu III RP. Jeśli można było zarzucić Krzywonos dość bełkotliwą wypowiedź na gdyńskiej scenie, dziś już jej ataki na
PiS i Kaczyńskiego mają poprawną lingwistyczną strukturę. Oznacza to, że ta kobieta została do swojej roli przyuczona i odpowiednio przygotowana.
Okazało się także, że dziś ma miejsce promocja książki Krzywonos. Oznacza to, że wynajęta przez Tuska aktorka otrzyma bardzo wysoką zapłatę za swój wyczyn. Jeśli nakład książki rozejdzie się po ogłupionych wyznawcach TVN i GW, pani Krzywonos kolejne lata życia spędzi w luksusach. Opowieści o domach dziecka i trudnej sytuacji życiowej naszej bohaterki mogą już tylko śmieszyć."
Rewidenta mogą śmieszyć - mnie opadają ręce. W swoim wpisie cytuje, jak na blogu skrytykował go doświadczony reporter sejmowy Jan Osiecki: "Pochwal się gdzie byłeś w sierpniu 1980, co zrobiłeś? Nie jesteś godzien całować Henryki Krzywonos po nogach" - napisał Osiecki. Więc Rewident przyznaje, że w 1980 r. był tylko dzieckiem. Ale chamstwa wyzbyć się nie potrafi:
"Nie wiem też dlaczego redaktor Osiecki namawia do całowania pani Krzywonos po nogach. Po jej wystąpieniu w mojej głowie pojawiło się wiele myśli, z których żadna nie miała podtekstu seksualnego".
Powiela kalki Atmosferę podkręcają politycy PiS, którym na szczęście nie wypada używać podobnego języka.
Marek Migalski z zastrzeżeniem: "Wspaniała i dzielna kobieta, jaką była pani Krzywonos za konieczne uznała publiczne połajanki pod adresem Kaczyńskiego (tym razem Jarosława), między innymi za to, że niszczy mit Brata. Jej wystąpienie, emocjonalne - co oczywiste, pełne było popularnych kalek i skojarzeń, które funkcjonują w obiegu publicznym i które są autorstwa PO i jej dziennikarskich giermków. Pani Henryka wyraźnie była ukontentowana tym, że je publicznie wypowiedziała, że też je podziela".
Tandetnie wyreżyserowany spektakl Ryszard Czarnecki : "Przypadek pani Henryki Krzywonos-Strycharskiej pokazuje, że dziś obojętnie co się powie, byleby skierowane to było przeciwko śp. Lechowi lub Jarosławowi Kaczyńskiemu, od razu taki ktoś wskakuje na trampolinę medialną i staje się gwiazdą mediów (a może raczej meteorem ). Spektakl skądinąd był wyreżyserowany, ale dość tandetnie" - pisze europoseł.
Do pisania w internecie o POlszewikach czy Komoruskim już się wszyscy przyzwyczaili. O Krzywonos też sobie państwo "niepoprawni" piszcie co chcecie. Od lat udowadnia własnym życiem co jest warta. Anonimowe wpisy spłyną po niej - z przeproszeniem - jak po kaczce.