http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Łukaszenka się odmłodził

Andrzej Poczobut, Grodno
2010-09-02, ostatnia aktualizacja 2010-09-01 17:16

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka zmienił datę swoich urodzin - z 30 na 31 sierpnia. - W ten sposób pokazał, że ma władzę nie tylko nad teraźniejszością, ale i nad przeszłością - ironizuje białoruski publicysta Jurij Humieniuk.

Aleksander Łukaszenko, prezydent Białorusi
Fot. NIKOLAI PETROV ASSOCIATED PRESS
Aleksander Łukaszenko, prezydent Białorusi
Wszystkie białoruskie encyklopedie i oficjalne publikacje głosiły, że Łukaszenka urodził się 30 sierpnia 1954 r. we wsi Kopyś w obwodzie witebskim. I to 30 sierpnia w ciągu 16 lat swoich rządów prezydent zawsze obchodził urodziny.

W tym roku to się zmieniło, a dyktator oficjalnie świętował urodziny 31 sierpnia, o czym Białorusini dowiedzieli się z głównego wydania wiadomości telewizji ONT. - Aleksander Łukaszenka i jego syn, który urodził się w tym samym dniu, obchodzą dziś urodziny. Przyłączamy się do gratulacji - poinformowała stacja we wtorek wieczorem.

Szybko okazało się, że to nie dziennikarski błąd, tylko oficjalne stanowisko białoruskich władz, bo już w środę oficjalna strona internetowa prezydenta zawierała nową datę urodzin Łukaszenki. "Biografia prezydenta nie zmieniła się, zawsze obchodził urodziny 31 sierpnia" - zapewniają teraz służby prasowe Łukaszenki.

Dlaczego Łukaszenka postanowił się odmłodzić? Większość ekspertów jest przekonana, że chodzi o to, iż 31 sierpnia obchodzi urodziny najmłodszy syn prezydenta Kola (ze związku pozamałżeńskiego). W ciągu ostatnich dwóch lat Kola stał się prawdziwą maskotką dyktatora, który zabiera go ze sobą nawet na oficjalne wizyty zagraniczne.

- Łukaszenka jest bardzo przywiązany do syna. Ten sam dzień urodzin ma to symbolizować - powiedziała "Gazecie" Swietłana Kalinina, autorka głośnej biografii białoruskiego przywódcy "Prezydent przez przypadek".

Za zmieniającą się biografią Łukaszenki nie nadążyli jego zagraniczni przyjaciele, którzy złożyli mu gratulacje 30 sierpnia. Taki "błąd" popełnili m.in.: prezydenci Armenii, Ukrainy, przywódca rosyjskich komunistów Giennadij Ziuganow i patriarcha Wszechrusi Cyryl.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':