http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Poncyljusz: To co mówi Zbigniew Ziobro jest nieuczciwe

***
2010-09-01, ostatnia aktualizacja 2010-09-01 11:29

- Ja wolałbym takiego Jarosława Kaczyńskiego, jaki był w kampanii. I to nie było tak, że ktoś go zaprogramował, to nie jest uczciwe, co mówi Zbigniew Ziobro. On dzisiaj reprezentuje takie powiedzenie "gdyby szafa miała szelki to by była windą". Jeśli chce zostać poważnym politykiem, to wolno mu tylko mówić takie rzeczy, na które ma jakiekolwiek dowody - mówił dziś w radiu RMF FM Paweł Poncyljusz

... oraz Paweł Poncyliusz
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
... oraz Paweł Poncyliusz
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Konrad Piasecki: Wracając do tamtej kampanii - ma pan teraz poczucie, że uczestniczył w czymś, co okazało się wielką mistyfikacją?

Paweł Poncyljusz: Myślę, że nie, że to bardziej wynika z tego, że każdy z nas, w tym również Jarosław Kaczyński, ma w sobie różne myśli, różne wątki i raz jedne wychodzą na wierzch, inne gdzieś są głębiej skrywane, raz jest odwrotnie.

Konrad Piasecki: Ale w kampanii wyborczej słyszeliśmy, że Jarosław Kaczyński ma linię na porozumienie, na współpracę, na łagodność, a okazało się, że to wszystko było maską.

Paweł Poncyljusz: Proszę zrozumieć, że Jarosław Kaczyński pierwszy raz po kampanii wyborczej mógł na spokojnie przemyśleć, gdzie jest, jak wygląda jego życie. Najpierw tragedia smoleńska, potem długie uroczystości żałobne, a potem natychmiast kampania. To wszystko było pod dyktat pewnego działania publicznego, pewnego funkcjonowania trochę w takich nadzwyczajnych warunkach. Teraz miał czas na to, żeby przemyśleć. Pokazał inne swoje wątpliwości, inne swoje myśli. Ja akurat wolałbym takiego Jarosława Kaczyńskiego, jaki był w kampanii. I to nie było tak, że ktoś go zaprogramował, to nie jest uczciwe, co mówi Zbigniew Ziobro w wywiadzie.

Konrad Piasecki: Zbigniew Ziobro mówi, że tak naprawdę Jarosław Kaczyński nie chciał być taki, że Jarosław Kaczyński chciał być twardy, twardo stawiać sprawę smoleńską, że to mu doradzali Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski, tylko Wy, sztabowcy, sprowadziliście go na manowce.

Paweł Poncyljusz: Ja się bardzo dziwię temu, co powiedział Zbigniew Ziobro w wywiadzie, Zbyszek, bo to jest mój oczywiście kolega. I moim zdaniem polityk tego formatu, jak Zbigniew Ziobro, który - rozumiem - ma ambicje funkcjonować w polityce wiele lat, nie powinien, nie wolno mu stawiać tez, na które nie ma żadnych podstaw.

Konrad Piasecki: Nie wolno mu kłamać, tak?

Paweł Poncyljusz: To nie jest kwestia kłamania. On dzisiaj, on trochę reprezentuje takie powiedzenie "gdyby szafa miała szelki to by była windą". Takie gdybanie, nieoparte na żadnych konkretnych dowodach - bo przecież badania jasno pokazywały, badania pokazywały, że jeśli w kampanii wyborczej Jarosław Kaczyński, Prawo i Sprawiedliwość będzie używało tragedii smoleńskiej, to po prostu nici z czegokolwiek. I teraz Zbyszek Ziobro, który mówi, że trzeba było mówić głośno o tej tragedii, to by się wygrało wybory jest nieuczciwe. I jeśli chce zostać poważnym politykiem, poważnie traktowanym w Polsce, to wolno mu tylko mówić takie rzeczy, na które ma jakiekolwiek przesłanki albo dowody, ma dokumenty. A tu nie ma żadnych dokumentów, jest tylko poczucie.

***

Cała rozmowa z gościem Kontrwywiadu RMF FM w serwisie internetowym radia.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':