http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jesienią opozycja nie odpuści rządowi

Renata Grochal, pw, pap
2010-08-30, ostatnia aktualizacja 2010-08-29 20:18

SLD chce wypytać wicepremiera Pawlaka o budżet. PiS uderzy w premiera Tuska niezrealizowanymi obietnicami dla przedsiębiorców. Finanse państwa i gospodarka będą wśród głównych tematów jesiennej kampanii samorządowej.

Dziś przewodniczący SLD Grzegorz Napieralski ma zaprosić na spotkanie wicepremiera Waldemara Pawlaka. Temat: sytuacja budżetu. - Jeśli w wywiadzie dla "Newsweeka" wicepremier mówi, że budżet państwa jest w opłakanym stanie, to dla nas poważny sygnał, że źle się dzieje - mówi "Gazecie" Napieralski. Chce, by Pawlak spotkał się też z klubem SLD i sejmową komisją finansów. I choć szef Sojuszu zapewnia, że nie chce wykorzystywać spraw budżetowych w nadchodzącej kampanii samorządowej, widać, że będzie to jeden z jej głównych tematów.

- Jesteśmy odpowiedzialną opozycją i nie chcemy robić z tego wojny. Ale Polska potrzebuje poważnej debaty nad stanem finansów państwa - mówi Napieralski. - Martwi nas arogancja ministra finansów. Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2009 roku czy wyborami prezydenckimi rugał wszystkich, którzy dopytywali o stan finansów publicznych, twierdząc, że jesteśmy zieloną wyspą. A po wyborach okazuje się, że nie jest tak kolorowo. Premier, rezygnując ze startu w wyborach prezydenckich, zapowiedział plan konsolidacji finansów. Wciąż go nie ma - punktuje Napieralski.

Również PiS, które po wakacjach przechodzi do ofensywy, zapowiada, że zajmie się budżetem.

- Budżet i gospodarka będą naszym priorytetem, bo w kryzysie to najbardziej zaprząta Polaków - mówi wiceprezes PiS Beata Szydło. - Biorąc pod uwagę rządowe propozycje podwyżki podatku VAT, widać, że sytuacja nie jest dobra. Powstaje pytanie, czy wicepremier Pawlak jest odpowiednią osobą, żeby zapraszać go na komisję finansów, ale każda informacja w tej sprawie jest potrzebna.

Posłanka zapowiada, że PiS przedstawi we wrześniu projekt ustawy wprowadzającej podatek bankowy (podatek od zysków banków lub od ich aktywów, podobne rozwiązania wprowadzono w Wielkiej Brytanii i na Węgrzech). To ma być alternatywa dla rządowej propozycji podwyżki VAT. - Podatek bankowy przyniósłby około 7 miliardów złotych rocznie, podczas gdy podwyżka VAT - najwyżej 4-5 miliardów - mówi "Gazecie" Szydło. W pakiecie ustaw szykowanych przez PiS mają być też propozycje ułatwień dla przedsiębiorców. To jedno ze sztandarowych haseł PO.

- Przedstawimy propozycje tego, co szumnie zapowiadał rząd, a czego nie zrobił, np. projekt wprowadzający jedno okienko dla przedsiębiorców - zapowiada Szydło.

Wiceszef klubu PO Waldy Dzikowski odpowiada, że opozycja jest od tego, żeby krytykować rząd. Ale według niego najłatwiej krytykować. - PiS miał dwa lata na to, żeby wprowadzić jedno okienko, a SLD - 4 lata - wskazuje Dzikowski. - Rzeczywiście w sprawie jednego okienka nie wszystko nam wyszło. Ale jesienią będzie drugie podejście i mam nadzieję, że tym razem się powiedzie.

Polityk PO dodaje, że rząd jest otwarty na debatę o stanie finansów publicznych. - Mieliśmy na ostatnim posiedzeniu przed wakacjami informację rządu w sprawie budżetu. Ale rozumiem, że opozycja chce wykorzystać kryzys, żeby nas atakować. Nie będzie łatwo, bo Polska radzi sobie w miarę dobrze, a sytuacja finansów jest stabilna. Ale jesteśmy otwarci na debatę - deklaruje Dzikowski.

Pod koniec września PO ma złożyć w Sejmie trzy pakiety projektów ustaw dotyczące: finansów publicznych (m.in. ma być wprowadzona tzw. reguła wydatkowa ograniczająca wydatki budżetu, ustawa zmieniająca zasady naliczania rent), spraw społecznych (ustawa żłobkowa, ustawa o pieczy zastępczej) i służby zdrowia (ustawy zawetowane przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego).

Z kolei SLD chce zaproponować m.in. ograniczenie zwolnień podatkowych dla Kościoła i obecności symboli religijnych w urzędach państwowych. Wiceszefowa Sojuszu Katarzyna Piekarska proponuje, aby każdy z obywateli mógł przeznaczyć 1 proc. z PiT na rzecz wybranego kościoła. Piekarska chce też zmienić ustawę o godle, hymnie i barwach narodowych, aby wykluczyć symbolikę religijną i partyjną w miejscach sprawowania władzy publicznej. Ma to zagwarantować bezstronność władz w sprawach religijnych i światopoglądowych. Według Piekarskiej na fali dyskusji wokół krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego powstał klimat do dyskusji o relacjach państwo - Kościół. - Trzeba się zastanowić nad tym, czy relacje państwo - Kościół nie są zaburzone, czy Kościół, szczególnie katolicki, nie jest za bardzo obecny w przestrzeni publicznej - mówi wiceszefowa SLD.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':