Chodzi o zeznania por. Artura Wosztyla, pilota samolotu Jak-40, który 10 kwietnia lądował w Smoleńsku godzinę przed planowanym przylotem Tu-154. Fragmenty zeznań opisały portal Niezalezna.pl, "Wiadomości"
TVP i "Gazeta". Wosztyl zeznał, że wieża lotniska w Smoleńsku miała wydać załodze prezydenckiego samolotu komendę: "Jak na wysokości 50 m nie zobaczycie pasa, odlatujcie". Wskazywałoby to na współodpowiedzialność służb kontrolnych za katastrofę. Śladu po tej komendzie nie ma w stenogramach z czarnych skrzynek samolotu. - Zamierzamy przesłuchać wszystkie osoby, które miały dostęp do tych materiałów, oraz autorów tekstów prasowych - powiedział w piątek PAP prok. Dariusz Ślepokura z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.