http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Brudziński: Migalski jak Majdan

d, PAP
2010-08-27, ostatnia aktualizacja 2010-08-28 01:49

Politycy PiS bagatelizują diagnozy stawiane przez kolegę z europarlamentu, który na ostatnie działania PiS patrzy okiem politologa

Joachim Brudziński
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Joachim Brudziński
Marek Migalski
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Marek Migalski
Radosław Majdan
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
Radosław Majdan
W liście otwartym do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego opublikowanym w niedzielę na blogu Migalskiego europoseł obarcza szefa PiS m.in. winą za niskie notowania partii. Ocenia, że strategia PiS po wyborach prezydenckich "prowadzi prostą drogą do klęski wyborczej" w wyborach samorządowych i parlamentarnych.

List został ostro skrytykowany przez część polityków PiS, którzy oceniali, że szkodzi on partii, a Migalski zachowuje się jak komentator polityczny, a nie polityk.

- Sięganie po ludzi spoza partii, spoza polityki kończy się różnie. Bardzo boleśnie odczuła to PO, kiedy na listy ściągnęła celebrytów, śpiewaków operowych, Radosława Majdana. Boleśnie przekonujemy się o tym dzisiaj my - mówił szef Komitetu Wykonawczego PiS Joachim Brudziński: - Doktor Migalski, którego bardzo ceniłem jako komentatora politycznego zaczyna przypominać właśnie takiego Radka Majdana. Jest to forma pewnej aktywności medialnej - chęć zaistnienia za wszelką cenę przeważa nad treścią - oceniał.

Majdan przed ponad rokiem zrezygnował z mandatu radnego sejmiku zachodniopomorskiego, gdzie dostał się z list PO. Jako radny, piłkarz był obecny zaledwie na kilku sesjach Sejmiku. W czerwcu tego roku koszaliński sąd rejonowy skazał go na karę grzywny w wysokości 4,5 tys. zł. Majdan, obok dwóch innych piłkarzy, był oskarżony o napaść na policjantów i ich znieważenie.

- List Migalskiego, służy promocji jego osoby, ewidentnie osłabia partię polityczną, dzięki której pan Migalski znalazł na pięć lat atrakcyjną przystań w Brukseli - mówił Brudziński.

Również szef klubu PiS Mariusz Błaszczak jest zdania, że Marek Migalski "jako polityk popełnia zasadniczy błąd". - Mam wrażenie, że chodzi mu o popularność jego blogu, a nie o dobro partii, którą w końcu reprezentuje. Niewątpliwie przez swój list odciągnął uwagę opinii publicznej od nieudolności rządu Donalda Tuska - oceniał.

Poseł PiS Jarosław Zieliński mówił z kolei PAP, że list otwarty Migalskiego "to nie jest odpowiedzialny sposób prowadzenia debaty publicznej". Zapowiedział, że będzie proponował kierownictwu partii, by w przyszłości na listy wyborcze do PE i polskiego parlamentu nie trafiały osoby "nieprzygotowane politycznie": - Będę lansował pogląd, by do tak ważnych ról jak parlamentarzyści polscy i europejscy zapraszać jednak sprawdzonych polityków, a nie robić eksperymentów związanych z osobami, które mogą mieć duże walory, ale nie są przygotowane do odpowiedzialnej działalności politycznej - zapowiedział.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 13 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':