http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wycinają PiS z TVP: Szwedo, Orzeł, Tejkowski

Wojciech Czuchnowski
2010-08-27, ostatnia aktualizacja 2010-08-27 20:46

Bogusław Szwedo
Bogusław Szwedo
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta

Nowym p.o. prezesa TVP został w piątek rekomendowany przez SLD Włodzimierz Ławniczak, członek Ordynackiej, szef biura reklamy TVP za prezesury Roberta Kwiatkowskiego. Zapowiedział przyjrzenie się programom i dziennikarzom, którzy nie spełniają standardów dziennikarskich.

Siedziba TVP przy Woronicza
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Siedziba TVP przy Woronicza
P.o. prezesa TVP Włodzimierz Ławniczak
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
P.o. prezesa TVP Włodzimierz Ławniczak
Najpierw Rada Nadzorcza TVP zawiesiła prezesa telewizji Romualda Orła i członka zarządu Przemysława Tejkowskiego - obaj związani z PiS. Odwołała też swojego przewodniczącego Bogusława Szwedę. Też rekomendowanego przez PiS. Miejsce Szwedy zajął Grzegorz Borowiec, przedstawiciel Ministerstwa Skarbu. A nowym p. o. prezesa TVP został Włodzimierz Ławniczak (z rekomendacji SLD).

Będą czystki w programie i wśród dziennikarzy?

Wieczorem nowy zarząd TVP poinformował na zwołanej konferencji prasowej, że dokona analizy jakości programów telewizyjnych, ich zgodności ze standardami dziennikarskimi i dbałością o dobro widza oraz rozpatrzy sprawy pracowników TVP, którzy w ocenie wewnętrznej Komisji Etyki naruszyli zasady etyczne obowiązujące w telewizji publicznej - brzmi komunikat zarządu.

Nowi szefowie zastrzegli też, że zamierzają kierować TVP do czasu rozstrzygnięcia konkursów na członków rady nadzorczej i zarządu, które w najbliższym czasie rozpisze Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

P.o. prezesa TVP Włodzimierz Ławniczak oświadczył, że do objęcia tego stanowiska skłoniło go poczucie odpowiedzialności za TVP.

Szatkowski w ukrytej kamerze

Rada Nadzorcza zebrała się w piątek o 10. rano Na wniosek Małgorzaty Wiśnickiej-Hińczy (w Radzie z rekomendacji Lewicy) miała obradować nad zmianami w swoim składzie i w Zarządzie Telewizji.

Według źródeł "Gazety" obrady nie mogły się zacząć, bo Szatkowski poinformował telefonicznie, że nie został prawidłowo zawiadomiony. - Ostrzegł też, że w związku z tym posiedzenie bez niego będzie nieważne. To klasyczny wybieg mający odsunąć termin odwołania zarządu i zmian w Radzie - relacjonuje nasz informator pracujący w zarządzie TVP. - Nie wiem na czym ma polegać to nieprawidłowe zawiadomienie, bo wysłano mu informację mailem, a 24 sierpnia dostał ją też pocztą kurierską, w czwartek przyleciał do Warszawy z Brukseli właśnie w związku z tym posiedzeniem, na koszt telewizji - dodaje ten sam rozmówca. Według jego relacji Rada przez dłuższy czas nie zajmowała się wnioskami, nad którymi miała obradować, ale roztrząsaniem czy jej posiedzenie bez obecności Szatkowskiego jest ważne.

Tak naprawdę jednak Szatkowski był na Woronicza. O godz. 10.18 wszedł do budynku TVP. Nie skorzystał z przepustki, co rejestrowałoby jego wejście w systemie. Wpuścił go wejściem dla VIP-ów jeden z dyrektorów Biura Zarządu. Szatkowski skierował się od razu do gabinetu prezesa TVP Romualda Orła. "Gazeta" dostała zdjęcie z kamery przy wejściu VIP, na którym widać wejście Szatkowskiego.

Kryzys związany z nieobecnością Szatkowskiego skończył się przed godz. 16. Rada doszła do wniosku, że może podejmować decyzje. Pierwszą było odwołanie Szwedy. Kolejne to zawieszenie prezesa Orła i członka zarządu Tejkowskiego. W końcu głosowanie wyłoniło nowego p. o. prezesa TVP. Został nim Włodzimierz Ławniczak (z rekomendacji SLD).

Orzeł się upiera

W odczytanym w wieczornych "Wiadomościach" komunikacie usłyszeliśmy, że Tomasz Szatkowski "uważa że spotkanie zostało zwołane w niestatutowym terminie" i "dlatego nie wziął w nim udziału". Szatkowski "kwestionuje tryb w jakim powiadomiono go o posiedzeniu rady". Na koniec usłyszeliśmy: "Według kierującego dotychczas telewizją polską prezesa Romualda Orła, dzisiejsze decyzje prawne nie obowiązują".

Włodzimierz Ławniczak - dobrze znany nowy szef TVP


Za prezesury Roberta Kwiatkowskiego szef biura reklamy TVP. Zasłynął m.in. tym, że woda mineralna "Dar Grabiny" występująca w serialu "M jak Miłość" została zarejestrowana jako fikcyjna marka TVP.

Jest członkiem lewicowego stowarzyszenia Ordynacka, w latach 2004-07 przewodniczył jego komisji rewizyjnej.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 79 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    64 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':