http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ostateczne zwycięstwo "Gazety" ze SKOK-ami

Maciej Samcik
2010-08-26, ostatnia aktualizacja 2010-08-25 22:16

Sąd Najwyższy potwierdził wczoraj, że "Gazeta" pisała prawdę o SKOK-ach. To koniec pięcioletniego procesu wytoczonego przez Kasę Krajową SKOK w odpowiedzi na nasze krytyczne artykuły

Maciej Samcik
Maciej Samcik
Sąd Najwyższy odmówił wczoraj przyjęcia skargi kasacyjnej krajówki, która miała podważyć korzystne dla "Gazety" wcześniejsze wyroki. Zmasowana batalia sądowa przeciwko "Gazecie" była główną odpowiedzią Kasy Krajowej SKOK na krytykę zawartą w opublikowanych w latach 2004-05 ośmiu artykułach opisujących nieprawidłowości w zarządzaniu tym największym w Polsce systemem kas oszczędnościowych. Centrala SKOK-ów w pozwie o ochronę dóbr osobistych żądała kilkunastu stron przeprosin na łamach "Gazety" i na jej stronach internetowych oraz w "Rzeczpospolitej". Domagała się też zakazu dalszych publikacji na temat SKOK-ów, usunięcia artykułów z internetowego archiwum, zawiadomiła wreszcie prokuraturę o rzekomym zniesławieniu.

Co tak rozwścieczyło szefów SKOK-ów? W artykułach pisaliśmy m.in. o tym, że Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo Kredytowe obsługujące dziś ponad 2 mln Polaków odeszły od idei sąsiedzkich kas pożyczkowych i zamieniły się w jedną z najpotężniejszych instytucji finansowych w Polsce. Ujawnialiśmy, że centrala SKOK-ów obrosła spółkami i fundacjami, między którymi w niejasny sposób przepływały ogromne kwoty. Pisaliśmy o powiązaniach SKOK-ów z politykami PiS i o preferencjach finansowych, którymi przez lata cieszył się system SKOK-ów.

Krytykowaliśmy też to, że Kasa Krajowa SKOK skupia w jednym ręku funkcje właściciela, nadzorcy i zarządzającego kasami. W cywilizowanym świecie finansów to rzecz niedopuszczalna. Alarmowaliśmy, że SKOK-i, działając tak samo jak banki i zbierając grube miliardy oszczędności Polaków, wyjęte są spod nadzoru państwowego, któremu podporządkowano banki.

Proces trwał ponad pięć lat. Sądy dwóch instancji przyznały rację "Gazecie". We wrześniu zeszłego roku w uzasadnieniu wyroku oddalającego kolejną apelację Kasy Krajowej SKOK warszawski sąd okręgowy ogłosił, że "Gazeta" napisała prawdę o SKOK-ach, działała w interesie publicznym, zgodnie z misją wolnej prasy. Że nie pisaliśmy przeciwko SKOK-om, tylko w interesie ich członków i klientów. Kasa Krajowa SKOK do końca nie zgadzała się z niekorzystnymi dla siebie wyrokami. Ostatnią szansą na ich zmianę było złożenie kasacji do Sądu Najwyższego. Wczoraj sąd nie przyjął jej jednak w ogóle do rozpatrzenia.

"Gazeta" w dalszym ciągu przygląda się systemowi SKOK-ów. W ostatnich latach ujawniliśmy m.in., że Kasa Krajowa przymierzała się do zakupu banku w Niemczech, że założyła spółkę w Luksemburgu, do której transferuje część majątku systemu SKOK, że kontrola urzędu skarbowego wykazała w 2008 r. nieprawidłowości w księgowaniu przez niektóre SKOK-i złych kredytów.

Po naszych artykułach politycy rozpoczęli prace nad ustawą ograniczającą uprawnienia Kasy Krajowej SKOK w stosunku do lokalnych kas oraz poddającej cały system nadzorowi bankowemu. Ustawa jest obecnie w Trybunale Konstytucyjnym, jednak posłowie PO, jej autorzy, zapowiadają, że zaapelują do prezydenta Bronisława Komorowskiego, by ją stamtąd wycofał i podpisał.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    76 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':