Podchody PO do prezydenta
Wrocławia Rafała Dutkiewicza trwały kilka miesięcy. Politycy Platformy wiedząc, że z popularnym Dutkiewiczem raczej nie wygrają, namawiali go, żeby zapisał się do PO i wystartował pod jej szyldem.
Rozmowy prowadził jeden z najważniejszych ludzi Platformy - marszałek Sejmu
Grzegorz Schetyna. Było kuszenie stanowiskami w partyjnych władzach i obietnice rządowego wsparcia dla lokalnych inwestycji. Ale Dutkiewicz się nie ugiął.
- Tylko silne ryby potrafią płynąć pod prąd - mówi prezydent Wrocławia, który będzie walczył o trzecią kadencję. I dodaje z ironią: - Politycy PO zawsze mówili, że moim największym grzechem jest to, iż angażuję się politycznie, więc będę niezależny.
Dutkiewicz nie zapomniał, że gdy w 2008 r. próbował zakładać ogólnopolski ruch, który miał być zalążkiem partii politycznej i konkurencją dla Platformy, ta zarzucała mu, że zamiast grać na siebie, powinien zająć się miastem.
- Sprzeciwiam się kartelizacji życia politycznego. Wybory lokalne mogą mieć charakter obywatelski, ponadpartyjny - mówi Dutkiewicz. PO wystawi przeciw niemu kontrkandydata - ma nim być poseł Sławomir Piechota.
Komitet wyborców Dutkiewicza przygotuje za to własne listy do sejmiku wojewódzkiego. Według badań zleconych kilka miesięcy temu przez Dutkiewicza może liczyć na 20 proc. głosów. - Naszą zaletą jest to, że mamy dużą zdolność koalicyjną. Jeśli będziemy mieć dobry wynik, możemy rozmawiać o koalicji zarówno z PO, jak i z
PiS - mówi nam Dutkiewicz.
W ostatnich wyborach do sejmików komitety lokalne (poza mniejszością niemiecką) zdobyły zaledwie jeden z 561 mandatów. Odwrotne proporcje widać w wyborach na prezydentów, burmistrzów i wójtów. Kandydaci komitetów lokalnych wygrali w ponad 2 tys. na 2460 miejscowości.
Przeciąganie prezydentów - W wyborach samorządowych poparcie dla partii nie zawsze przekłada się na poparcie dla konkretnego kandydata - przyznaje wiceszef klubu PO Waldy Dzikowski. - Gwarancją sukcesu jest zgranie partyjnego szyldu z marką kandydata.
Dzikowski przeciągnął do Platformy popularnego prezydenta
Poznania Ryszarda Grobelnego. Ale część polityków PO obawia się, że Grobelnemu może zaszkodzić nieprawomocny wyrok za narażenie miasta na stratę 7 mln zł w związku ze sprzedażą gruntów. Dlatego słychać głosy, że o fotel prezydenta Poznania powinien walczyć europoseł Filip Kaczmarek.
- Ostateczne decyzje w sprawie kandydatów w wyborach samorządowych zapadną we wrześniu - zapowiada szef klubu PO i śląskiej Platformy Tomasz Tomczykiewicz.
Kampanię samorządową PO chce zacząć właśnie na Śląsku. Specjalna konwencja ma być w
Zabrzu, gdzie o fotel prezydenta będzie walczył b. szef hazardowej komisji śledczej Mirosław Sekuła.
Na razie nie wiadomo, na kogo PO postawi w
Katowicach. Nie powiodły się rozmowy o przyciągnięciu do Platformy obecnego prezydenta Piotra Uszoka. Kilka miesięcy temu prowadził on rozmowy o przejściu do partii na szczeblu centralnym. Ale lokalni działacze chcieli własnego kandydata.
- Panuje lekkie znużenie Uszokiem, który rządzi w Katowicach od 12 lat - przyznaje Tomczykiewicz. - Warto dać alternatywę wyborcom, co nie znaczy, że przechodzimy do opozycji.
Miejscowa Platforma wybierze kandydata na prezydenta Katowic w prawyborach. Na razie jest dwóch pretendentów - Arkadiusz Godlewski, jeden z zastępców Uszoka, i Józef Buszman, szef Związku Górnośląskiego i radny sejmiku, a niegdyś wiceprezydent Katowic.
Platforma chce też powalczyć o
Kraków. Jej kandydatem będzie wojewoda małopolski Stanisław Kracik. Zmierzy się się z obecnym prezydentem Jackiem Majchrowskim, który będzie walczył o reelekcję.
Na razie nie wiadomo, czy poprze go
SLD - jak w poprzednich wyborach. W nieoficjalnych rozmowach wśród potencjalnych kandydatów Sojuszu wymienia się znaną z antyklerykalizmu posłankę Joannę Senyszyn lub b. senatora Bogdana Podgórskiego. PiS ma wystawić Andrzeja Dudę, b. ministra w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Murowani faworyci z PO Zdecydowaną faworytką do fotela prezydenta
Warszawy jest obecna prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO). Jej kontrkandydatami z PiS mają być posłowie Paweł Poncyljusz lub Elżbieta Jakubiak albo b. wiceszef Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin. SLD wystawi europosła Wojciecha Olejniczaka.
W
Gdańsku pewniakiem jest obecny prezydent Paweł Adamowicz (PO). Nie wiadomo jeszcze, jakich będzie miał kontrkandydatów.
Kłótnia o Szczecin Wciąż waży się, na kogo partie postawią w
Szczecinie. W PO trwa ostra walka. Spory ze sobą toczą dwie frakcje: znanego europosła i szefa szczecińskiej PO Sławomira Nitrasa oraz przewodniczącego zachodniopomorskich struktur, wiceministra środowiska Stanisława Gawłowskiego.
Panowie są ze sobą w konflikcie. Ludzie Nitrasa zdecydowali w prawyborach, że kandydatem partii na prezydenta Szczecina będzie poseł Platformy Arkadiusz Litwiński. Grupa Gawłowskiego zgłosiła urzędującego prezydenta Szczecina Piotra Krzystka (PO). Jednak rada powiatu szczecińskiej PO, na której czele stoi Nitras, podjęła uchwałę, że Krzystka nie należy ponownie wystawiać, bo źle rządził miastem. Z kolei we władzach krajowych słychać głosy, że kandydować powinien Krzystek.
SLD postanowiło, że skoro z propozycji startu w wyborach samorządowych nie skorzystał poseł Bartosz Arłukowicz, to kandydatem będzie szef klubu radnych Sojuszu w radzie miasta 33-letni Jędrzej Wijas, zaufany szefa SLD Grzegorza Napieralskiego
Kandydatem PiS ma być senator Krzysztof Zaremba, który w ubiegłym roku rozstał się z PO, a od ubiegłego miesiąca jest członkiem klubu PiS.