http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gejowski ślub wielebnego wyzwaniem dla biskupów

Jacek Pawlicki
2010-08-25, ostatnia aktualizacja 2010-08-24 16:02

Anglikański ksiądz homoseksualista chce że poślubić swego partnera na oczach wiernych, by przełamać kościelne tabu. Dla części anglikanów to o jeden krok za daleko, a dla biskupów - nie lada kłopot

Tęczowa flaga - symbol mniejszości seksualnych
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Tęczowa flaga - symbol mniejszości seksualnych
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Colin Coward, 64-letni proboszcz w kościele św. Jana Chrzciciela w Devizes w południowej Anglii, swego partnera, 25-letniego Bobby'ego Egbele, projektanta mody z Nigerii , poznał trzy lat temu na konferencji w Togo. Zaręczyli się i mieszkają razem w domu wielebnego w Marston niedaleko Devizes.

Na początku października wejdą w związek partnerski - brytyjskie prawo z roku 2005 roku umożliwia takie quasi-małżeństwa osobom tej samej płci. W odróżnieniu od innych par gejowskich, które robią to raczej bez rozgłosu po ceremonii cywilnej, ks. Coward uda się z partnerem do swego kościoła i tam wezmą udział w ceremonii kościelnej.

Wielebny chce w ten sposób zachęcić innych gejów, by nie obawiali się stawać przed ołtarzem. - Mam nadzieję, że mój ślub zainspiruje innych i będzie żywym przykładem dla Kościoła - mówi "Daily Telegraph" Coward. - To sprawa tabu, ale Kościół jest pod presją, by zmienić swoje podejście do ceremonii ślubnych dla gejów - dodał.

Ks. Coward wie, że nie wszystkim spodoba się jego decyzja: - Wiem, że wielu uzna to za coś strasznego. Ale oboje z Egbele jesteśmy głęboko wierzący i byłoby dla nas nie do pomyślenia, by nie pobrać się w kościele.

Dla biskupów anglikańskich kwestia kapłanów gejów, a także homoseksualnych ceremonii małżeńskich jest sporym kłopotem. Dzieli ona 80-mln Wspólnotę Anglikańską, czyli zrzeszenie 38 niezależnych Kościołów wywodzących się z Kościoła Anglii. Liberalne Kościoły z USA i Kanady dopuszczają wyświęcanie biskupów gejów, ale te z Azji i Afryki nie chcą o tym słyszeć.

Na rozdrożach znalazł się też Kościół Anglii.

Kilka tygodni temu arcybiskup Canterbury Rowan Williams przyznał, że aby uniknąć schizmy, Wspólnota Anglikańska musi zmienić się w luźniejszy związek, w którym byłoby miejsce zarówno na nurt liberalny, jak i konserwatywny niegodzący się na rozszerzanie praw dla homoseksualistów. Wielebny Coward należy do liberalnego skrzydła anglikańskiego duchowieństwa na Wyspach. Jest kapłanem od 1978 roku, a w 1991 roku przyznał publicznie, że jest gejem. następnie założył organizację wspierającą homoseksualistów chrześcijan. Dlatego też ze swojego ślubu postanowił uczynić manifestację.

Oficjalnie ksiądz Coward i jego partner wezmą udział w dopuszczonej przez doktrynę kościelnej ceremonii - eucharystii wspólnoty. Rzecznik diecezji Salisbury zapewnia, że nie będzie to błogosławieństwo zarezerwowane dla małżeństw heteroseksualnych. - Kościoły nie mogą błogosławić związków partnerskich, ale mogą błogosławić prawie wszystko: zwierzęta, bomby, okręty wojenne, armie idące na wojny - żali się ks. Coward.

I zamierza obejść ten zakaz. Przygotowuje ceremonię błogosławieństwa, w której nie padnie słowo "błogosławię was", ale jej wymowa będzie jasna. Gazety piszą też, że nie podporządkuje się zaleceniu celibatu, który zgodnie z doktryną anglikańską obowiązuje pary homoseksualne.

Tabloidy i anglikańskie blogi nie zostawiają suchej nitki na ks. Cowardzie. "The Sun" rozpisywała się, jak to sprowadził sobie afrykańskiego utrzymanka. "Ot, bajkowy romans, zwłaszcza że oboje są facetami" - kwituje informację o ślubie Cowarda anglikański blog "Anglican Samizdat".

Gromy na księdza rzuca Stephen Green z konserwatywnej organizacji anglikańskiej Christian Voice. - Żaden Kościół nie może błogosławić czegoś, co Bóg nazwał obrzydliwością. Colin Coward i jego partner dopuszczają się sodomii i urągają Pismu Świętemu oraz Bogu - mówi "Gazecie".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':