http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ofiary katastrofy będą uczczone na Wawelu

Mska
2010-08-24, ostatnia aktualizacja 2010-08-24 12:11

Tablica upamiętniająca ofiary katastrofy smoleńskiej
Tablica upamiętniająca ofiary katastrofy smoleńskiej
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Ciała śpią, dusze czuwają

Projektantka sarkofagu Marta Witosławska
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Projektantka sarkofagu Marta Witosławska
Rzeźbiarz Jan Siuta i projektantka Marta Witosławska
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja
Rzeźbiarz Jan Siuta i projektantka Marta Witosławska
Rzeźbiarz Jan Siuta
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja
Rzeźbiarz Jan Siuta
Tablica upamiętniająca ofiary katastrofy smoleńskiej
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja
Tablica upamiętniająca ofiary katastrofy smoleńskiej
Ascetyczna, prosta w formie, z napisem "Corpora dormiunt, vigilant animae" (Ciała śpią, dusze czuwają) - tak wygląda tablica upamiętniająca ofiary katastrofy smoleńskiej.

Projektantka tablicy Marta Witosławska, która jest też autorką sarkofagu pary prezydenckiej, zaczerpnęła sentencję z baldachimu znad wyjścia do grobów królewskich w katedrze wawelskiej. Na tablicy znalazł się jeszcze jeden napis: "Pamięci ofiar katastrofy w Smoleńsku. 10 kwietnia 2010 r.", a zaraz pod nim trzy nazwiska: Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii oraz prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego. Niżej, mniejszą czcionką i w kolejności alfabetycznej, ale bez podawania funkcji, wykuto nazwiska wszystkich ofiar. Prace kamieniarskie zlecono krakowskiemu rzeźbiarzowi Janowi Siucie. Artysta, który wykonał też sarkofag prezydenta i jego żony, wczoraj pokazał efekty swojej pracy.

O tablicy upamiętniającej kwietniową tragedię mówiło się już podczas pogrzebu Marii i Lecha Kaczyńskich. Pośpiech, w jakim pochówek przygotowywano, wykluczał jej wykonanie. Ustalono tylko, że będzie zrobiona z różowego gładkiego piaskowca i będzie miała wymiary 193 cm na 115 cm. Zgodę na jej powieszenie w kryptach wydał wojewódzki konserwator zabytków. Początkowo pertraktowano, kto ją ufunduje. Krakowska kuria, która jest gospodarzem katedry, była zasypywana ofertami, ale obwarowanymi żądaniami o umieszczeniu na tablicy różnych inskrypcji, np. o męczeńskiej śmierci ofiar. Ostatecznie tablicę sfinansowano z budżetu państwa (koszt oszacowano na 15 tys. zł). Decyzję, kiedy tablica zostanie wmurowana obok sarkofagu, podejmie kard. Dziwisz. Na razie kuria nie wyznaczyła daty.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':