http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

WWW, Terlikowski pisze o narządach klaczy

Agata Kondzińska
2010-08-23, ostatnia aktualizacja 2010-08-23 18:05

ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Migalski przepadł

Tak uważa Wojciech Filemonowicz, szef SdPl. Na swoim blogu ocenia krytyczny wpis Marka Migalskiego o Jarosławie Kaczyńskim. Przypomina niektóre zdania europosła PiS, który napisał: - To Pan zajmuje w rankingach braku zaufania do polityków jedne z najwyższych lokat. Jest Pan zarówno naszym największym kapitałem jak i największym obciążeniem. Partia zarządzana jak folwark przez surowego ekonoma, a nie jak nowoczesna korporacja, nie ma szans w walce o władzę - wylicza Filemonowicz. I podsumowuje: - Desperat czy kalkulant? Marek Migalski ma zapewniony aksamitny byt w europarlamencie do 2014r. Czyżby liczył, że wtedy w polskiej polityce Jarosław Kaczyński będzie już tylko niefortunnym wspomnieniem? Tak czy owak Rubikon został przekroczony. Bo choć te słowa srogiej krytyki omaścił Migalski porcją zwyczajowej wazeliny, zmiłowania nie będzie. Takie rzeczy Kaczyńskiemu się w oczy bezkarnie nie mówi. 

Piechociński chwali Jurka

Poseł PSL Janusz Piechociński chwali na swoim blogu Marka Jurka. - Lubię Marka Jurka choć często daleko mi programowo. Jest stały w poglądach politycznych i nie raz zapłacił za to dużą cenę. Teraz kolejny raz biegnąc po narodowym skrzydle chce zbudować środowisko zdolne do wejścia do Sejmu w wyborach 2011 roku. Na razie "obrońcy krzyża " są z Kaczynskim jednak patrząc wstecz to Marek Jurek jest im najbliższy. To będzie ciekawa rywalizacja ... - pisze.

Co dalej z Palikotem?

Zastanawia się nad tym Marek Siwiec, europoseł SLD. Na swoim blogu pisze: - Czy niepokorny figlarz z PO stworzy własną partię? Czy wchłonie SLD? Czy partyjni towarzysze wyrzucą go ze swych nobliwych szeregów? Przypomina gdzie na świecie udało się stworzyć autorskie partie. Jednak w Polsce jego zdaniem takiej tradycji nie ma. - Polska XXI, Polska Lewica, SD, SdPl, to tylko kilka pierwszych z brzegu przykładów tego, jak nieanonimowi liderzy (Dorn, Miller, Siskorski, Borowski) bez sukcesu próbowali wcisnąć się do partyjnej elity. Jakie więc szanse ma Palikot? Na zrobienie zamieszania w Platformie - duże, ale małe na stworzenie nowej, trwałej partii. (...) Palikot wie, że jest popularny, ma bezpośredni kontakt z ludźmi i już jest partią w partii. Będzie więc drażnił partyjny establishment i czekał. Jeśli coś stworzy, to tuż przed wyborami, aby na słomianym koniu popularności wjechać do Sejmu i dopiero wtedy (jeśli mu się uda) zacznie się tak naprawdę historia partii Palikota.

Senyszyn broni zjeżdżalni w Gdyni

Europosłanka SLD Joanna Senyszyn zaangażowała się w obronę zjeżdżalni na plaży w Gdyni. Chcę ją stamtąd usunąć prezydent miasta Wojciech Szczurek. - W przyszłym roku już nie ma tu być śladu po zjeżdżalni i już. Nie ważne, że dzieciaki doskonale się bawią, że to miła i sympatyczna atrakcja, znakomicie poszerzająca ofertę rekreacyjną gdyńskiej plaży. W obronie zjeżdżalni połączyły się wszystkie siły polityczne w Gdyni: SLD, PO i PiS. Tylko Samorządność Wojciecha Szczurka jest przeciw. Choć, jak wiem z przecieków, wielu samorządnościowców po cichu jest za zjeżdżalnią, ale boją się ujawnić. Panie Prezydencie, zwracam się do Pana o zweryfikowanie decyzji o likwidacji zjeżdżalni. Może warto? W przyszłości te dzieciaki będą mogły na Pana głosować - poucza na swoim blogu.

Zbierają się w obronie Sakiewicza

"Gazeta Polska" na swojej stronie internetowej zamieściła tekst w obronie redaktora naczelnego Tomasza Sakiewicza. Informuje, że "w środę "Komisja Etyki Polskiego Radia S.A. na wniosek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zajmie się audycją, którą w radiowej Trójce prowadził Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" w dniu 3 sierpnia, gdy siłą próbowano usunąć krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego." I pisze: - Krótko po dramatycznych wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" prowadził audycję "Trójka po trójce". Do studia zaprosił ks. Stanisława Małkowskiego, historyka IPN Grzegorza Majchrzaka i dziennikarza Jana Pospieszalskiego. Rozmawiali o symbolach "Solidarności". Nie spodobało się to grupie osób, która napisała skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Osoby sprzeciwiające się karaniu dziennikarzy za wygłaszanie swoich poglądów mogą interweniować pisząc. Zachęcamy do wysyłania swoich opinii do KRRiT. Prosimy też, aby opinie wysłane do KRRiT przekazywać do wiadomości Tomasza Sakiewicza.

Jak Terlikowski "Wprost" widzi

Tomasz Terlikowski zmartwił się nową linią tygodnika "Wprost" i tempem zmian wprowadzanych przez Tomasza Lisa. - Pod jego kierunkiem w kilka tygodni przekształcił się w homo-tygodnik kultowy wśród homoseksualistów i feministek - pisze na swoim blogu. I przytacza co między innymi znalazło się w najnowszym numerze: - Homo-spowiedź Jacka Poniedziałek (czyli wszyscy partnerzy i partnerki aktora. Reportaż o homoseksualistach, którzy poślubiają lesbijki (w obawie przed społeczeństwem oczywiście). Materiał o turystyce aborcyjnej z jasną sugestią, że trzeba w Polsce umożliwić mordowanie dzieci. I wreszcie felieton Magdaleny Środy, która rozprawia się z obrońcami życia - wylicza Terlikowski i prognozuje jak za dziesięć lat będzie wyglądał tygodnik: Zoo-spowiedź Zdziśka Wtorka. O pierwszych doświadczeniach seksualnych z końmi i kozami ze znanym aktorem rozmawia Regina Bim. - To się zaczęło bardzo normalnie. Oglądałem z kolegą książkę do biologii i zachwyciły mnie krowie wymiona. Takich nigdy nie widziałem. A do tego te narządy klaczy. To naprawdę było coś - zapewnia aktor, który żali się, że społeczeństwo wciąż nie rozumie jego orientacji i wyśmiewa się z zoofilii. Dalej "Ślub w obórce". Reportaż o tym, jak to biedni zoofile zmuszeni są do zawierania związków partnerskich z kolegami, by móc wspólnie zajmować się swoimi żółwiami i chomikami. A wszystko po to, by uniknąć podejrzliwych spojrzeń i móc kontynuować karierę w sklepach zoologicznych Każdy z nich zaś chciałby "wyjść z obórki" (tak za lat dziesięć zapewne nazywać się będzie wyznanie zoofilii)

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':