- Przewodniczący PO
Donald Tusk zaproponował wstępnie, aby zarząd został poszerzony o szefów regionów i liczył 35 członków - powiedział w piątek wiceszef Platformy Waldy Dzikowski. Do zarządu weszłoby 16 przewodniczących regionów plus 19 członków "wybieranych" (wśród nich byliby wiceszefowie partii, sekretarz i skarbnik).
Nowy zarząd Platforma wybierze jesienią. Zmiany mają zapewnić lepszy przekaz informacji. - Przewodniczący regionów są wtedy traktowani podmiotowo, zarząd ma informacje z pierwszej ręki i staje się faktycznie ciałem zarządzającym - wyjaśniał Dzikowski.
Zmiany będą wymagać wprowadzenia poprawek do statutu PO, według którego zarząd krajowy może dziś liczyć nie więcej niż 15 osób. Dokona ich konwencja krajowa, która ma się zebrać 25 września. Konwencja wybierze też nową Radę Krajową, a ta z kolei - najprawdopodobniej w październiku - nowy zarząd.
Pierwsza część zjazdu krajowego odbyła się w czerwcu, Donald Tusk został wówczas ponownie wybrany szefem partii.
Nie zapadła jeszcze decyzja, czy
Grzegorz Schetyna, od lipca marszałek Sejmu, zachowa stanowisko sekretarza generalnego partii. Otoczenie Schetyny informuje, że zależy mu na tym, aby tak się stało. Ale politycy PO są sceptyczni. Schetyna występuje obecnie w trzech rolach - jest szefem regionu, marszałkiem Sejmu i sekretarzem generalnym PO. Schetyna i tak wejdzie do zarządu, jako przewodniczący PO na Dolnym Śląsku.
Regionami w PO kierują obecnie: Stanisław Gawłowski (Zachodniopomorskie), Sławomir Nowak (Pomorskie), Jacek Protas (Warmia i Mazury), Damian Raczkowski (Podlasie), Bożenna Bukiewicz (Lubuskie), Rafał Grupiński (Wielkopolska), Tomasz Lenz (Kujawy i Pomorze), Andrzej Halicki (Mazowsze), Grzegorz Schetyna (Dolny Śląsk), Andrzej Biernat (Łódzkie),
Janusz Palikot (Lubelskie), Leszek Korzeniowski (Opole), Tomasz Tomczykiewicz (Śląsk), Ireneusz Raś (Małopolska), Marzena Okła-Drewnowicz (Świętokrzyskie), Zbigniew Rynasiewicz (Podkarpacie).