Na konferencji prasowej dziennikarze dowiedzieli się, że:
- przekazane przez Rosjan akta, liczące 2168 kart zgrupowanych w 11 tomach, zawierają protokoły przesłuchań 50 świadków, w tym autora filmu zamieszczonego w internecie i samą kopię tego filmu, ekspertyzę sądowo-lekarską dotyczącą 107 fragmentów ciał ofiar i dane dotyczące ich identyfikacji, a także 25 protokołów oględzin miejsc zdarzenia do dokumentacją fotograficzną i szkicami. Jest też 31 protokołów oględzin przedmiotów z miejsca katastrofy, które to oględziny były dokonywane w Smoleńsku, w obecności polskich protokołów, żandarmów wojskowych, funkcjonariuszy
ABW i pracowników ambasady. 11 tomów akt rosyjskiego śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej, przekazane Polsce w czwartek zostanie przetłumaczonych;
- w przekazanych z Rosji aktach wciąż nie ma protokołów z sekcji zwłok ofiar. Polska ma na razie jeden taki dokument - z ekspertyzy sekcyjnej ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego;
- co do pozostałych ciał ma być jeden, zbiorczy dokument, zawierający wnioski z badania ekspertów medycyny sądowej, jak i innych ekspertyz. Parulski nieoficjalnie dowiedział się w Moskwie, że taki dokument będzie sporządzony, gdy dobiegną końca wszystkie ekspertyzy - a rosyjscy biegli czekają jeszcze na zakończenie badań ciał z kokpitu samolotu;
- do końca sierpnia ma się zakończyć tłumaczenie dokumentów związanych z badaniem identyfikacyjnym DNA ofiar katastrofy;
- 11 tomów akt to realizacja pierwszego z sześciu polskich wniosków do Rosji o pomoc prawną. W ciągu miesiąca Polska otrzyma kolejną partię materiałów, m.in. ekspertyzy ciał ofiar katastrofy;
- polski prokurator wojskowy w Moskwie przesłuchał czterech świadków z tamtejszej ambasady RP. Pytania dotyczyły organizacji wizyty w Katyniu premiera Donalda Tuska 7 kwietnia i przygotowania wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 10 kwietnia;
- w najbliższym czasie polscy prokuratorzy będą uczestniczyć w przesłuchaniach rosyjskich świadków dokonywanych przez rosyjskich prokuratorów;
- prokuratura ma już "filmik ze Smoleńska", który jest podstawą dla wielu teorii spiskowych. Materiał uzyskany w Moskwie jest dużo lepszej jakości niż ten dostępny w sieci. Autor filmu został przesłuchany, ale bez udziału polskiego prokuratora;
- powołani przez prokuraturę biegli będą oceniać, jak nad lotniskiem Smoleńsk Siewiernyj narastała mgła. Umożliwia to nagranie filmowe z kamery umiejscowionej na dachu hotelu naprzeciw lotniska;
- w śledztwie prowadzonym przez polską prokuraturę, a dotyczącym katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem, przesłuchano do 19 sierpnia ok. 270 świadków. Materiał dowodowy zawiera się w 54 aktach jawnych i ośmiu tomach akt wydzielonych, które noszą różną klauzule niejawności - od "najwyższej ściśle tajnej" do "zastrzeżone";
- Rosjanie zaproponowali zabezpieczenie wraku samolotu przez okrycie go brezentem i otoczenie miejsca trzymetrowym płotem. Polska się na to zgodziła. Polska wystąpiła też o przekazanie nam wraku. To jednak na razie nie może być zrealizowane;
- trwają ustalenia, czy wyposażenie lotniska w Smoleńsku było takie samo 7 kwietnia - gdy przyleciał tam premier
Donald Tusk, i 10 kwietnia - w czasie planowanej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Analiza odbywa się m.in. na podstawie zdjęć satelitarnych;
- prokuratura ma trzy protokoły przesłuchań kierownika lotów z wieży w Smoleńsku (w jednym z przesłuchań uczestniczył polski prokurator), jest protokół przesłuchania kierownika strefy lądowania, a także protokoły zeznań kilku innych osób z różnych służb lotniskowych. Są też protokoły dwóch przesłuchań lotniskowego meteorologa - w obu uczestniczyli polscy prokuratorzy. Krzysztof Parulski zasygnalizował rosyjskim prokuratorom konieczność ponownego przesłuchania świadków z lotniska w Smoleńsku, z udziałem polskiego prokuratora. I otrzymał "wstępne zapewnienie, że jest to możliwe".
Dziś rano rosyjski "Kommiersant" podał, że rosyjscy prokuratorzy w ramach śledztwa dotyczącego katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem przesłuchali 150 świadków.
Poinformował o tym Władimir Markin, rzecznik Komitetu śledczego Prokuratury Rosji. Markin powiedział, że wśród przesłuchanych są pracownicy lotniska "Siewiernyj" pod Smoleńskiem oraz członkowie załóg samolotów, które lądowały na tym lotnisku. Przesłuchano również funkcjonariuszy organów porządkowych, służb ratowniczych i pracowników pogotowia ratunkowego, którzy byli na miejscy tragedii. Przesłuchano też autora amatorskiego filmu nagranego na telefon komórkowy bezpośrednio po katastrofie. Film został zabezpieczony, a zeznania autora nagrania zweryfikowane w toku wizji lokalnej. Materiał ten został przekazany stronie polskiej.