http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nałęcz: Będę namawiał prezydenta do pomnika, ale nie przed Pałacem

d, TOK FM
2010-08-20, ostatnia aktualizacja 2010-08-20 14:40

- Będę namawiał prezydenta, żeby jasno i wyraźnie powiedział, że jest za monumentem upamiętniającym ofiary katastrofy smoleńskiej - mówił w Poranku TOK FM polityk lewicy zaproszony, by zostać doradcą prezydenta ds. polityki historycznej. - W bliskim sąsiedztwie na Krakowskim Przedmieściu można znaleźć godne miejsce i ten pomnik wznieść - oceniał

Tomasz Nałęcz
Fot.Bartosz Bobkowski / AG
Tomasz Nałęcz
Zdaniem Nałęcza o lokalizacji i wyglądzie takiego pomnika powinny jednak zdecydować nowe władze Warszawy. - Niech się obywatele wypowiedzą w wyborach, niech zagłosują na polityka, który jest za lub przeciw temu upamiętnieniu. Ja mojego głosu nie oddam na osobę, która będzie przeciwko takiemu monumentowi - mówił.



Nałęcz zastrzegł jednak, że nie wyobraża sobie aby pomnik stanął przed Pałacem Prezydenckim - Bo jest to przestrzeń historyczna, którą społeczeństwo poświęciło już księciu Józefowi Poniatowskiemu - podkreślił.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 24 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':