http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

SLD z sierotami po Lepperze

Sławomir Skomra
2010-08-20, ostatnia aktualizacja 2010-08-20 01:10

Partia Regionów powstała w 2007 r. na zgliszczach Samoobrony Andrzeja Leppera po przegranych wyborach do Sejmu. Jej szefem jest były lubelski poseł Bolesław Borysiuk, dziś etatowy pracownik TVP, który w ubiegłorocznych wyborach do europarlamentu zbratał się z Libertasem

Bolesław Borysiuk
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Bolesław Borysiuk
Poparcia dla PR nie notują żadne sondaże. Na zebrania w Lublinie przychodzi garstka emerytów. Ale siła ugrupowania Borysiuka jest gdzie indziej - w związkach rodzinnych i garstce wiernych działaczy. Dzięki Borysiukowi juniorowi - Tomaszowi - byłemu już członkowi KRRiT, Partia Regionów rozdawała stanowiska w mediach publicznych.

Teraz PR wraca do polityki. Będzie na listach SLD. Porozumienie jest już gotowe na Mazowszu. Podobnie ma być w innych regionach. - To wynik osobistego zaproszenia ze strony Grzegorza Napieralskiego - tłumaczy "Gazecie" Borysiuk. - Mieliśmy już spotkanie z SLD w Lublinie. Na kolejnym będziemy rozmawiać o kandydatach - dodaje.

Inaczej widzi to Katarzyna Piekarska, wiceszefowa Sojuszu, która razem z Napieralskim negocjowała porozumienie. - Partia Regionów przyszła do nas podczas kampanii prezydenckiej i zaproponowała pomoc przy wyborach samorządowych - wyjaśnia. - Rozmawiamy z wieloma ugrupowaniami: OPZZ, ZNP, Partią Kobiet, Zielonymi 2004. Partia Regionów jest jedną z wielu na naszych listach.

Sojusz może oddać Borysiukowi najwyżej kilka miejsc na listach. - Na Mazowszu chodzi o dwie osoby z Partii Regionów, które mają być kandydatami na burmistrzów - mówi Piekarska. Dodaje, że na start do sejmiku Mazowsza Borysiuk nie ma szans. A chciał być kandydatem z Radomia.

- Do SLD chcemy wnieść wartość dodaną - reklamuje się Borysiuk. - Posiadanie legitymacji dawnej Samoobrony nie przynosi splendoru - mówi Piekarska.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 15 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':