Mieszkańcy Gdańska, Gdyni i Sopotu w zdecydowanej większości (86 proc.) są zdania, że "S" miała wpływ na to, kim dziś jesteśmy jako naród i współczesne społeczeństwo. Podobnego zdania jest prawie tyle samo osób z miast powyżej 500 tys. mieszkańców (87 proc.) i tych od 100 do 500 tys. mieszkańców (84 proc.). Przeciwnego zdania byli nieliczni - odpowiednio 9 i 7 proc. badanych. Reszta nie miała opinii. Ankietowani nie mieli też wątpliwości, że dzięki działalności "S" w latach 1980-81 była możliwa wolna Polska: 84 proc. mieszkańców Trójmiasta oraz 89 proc. ankietowanych z innych dużych miast. Z tym poglądem nie zgodziło się odpowiednio 9 i 5 proc. respondentów. Prawie wszyscy badani byli przekonani, że warto pielęgnować pamięć o ruchu związkowym, a ponad połowa za najlepszą metodę uważa szkolne lekcje i spotkania z uczestnikami tamtych wydarzeń. Opowiedzieli się też za muzeum poświęconym "S" oraz za świętem "S" - 36 proc. mieszkańców Trójmiasta, 41 proc. wielkich miast i 33 proc. dużych.
Co zrozumiałe, jak wykazało badanie, mieszkańcy Trójmiasta, kolebki "S", częściej rozmawiają na te tematy w gronie rodzinnym, niż mieszkańcy innych miast. Respondenci wypowiedzieli się też o przyszłości terenów Stoczni Gdańskiej. Większość (57 proc. badanych z Trójmiasta, 49 proc. z wielkich miast i 46 proc. z dużych) stwierdziła, że wystarczy zachowanie najważniejszych budynków i elementów architektury, jak historyczna brama, Sala BHP, budynek dyrekcji Stoczni.
Badanie zrealizowano w dniach 12 marca - 12 kwietnia 2010 roku. Uczestniczyło w nim 1803 dorosłych mieszkańców kraju oraz 300 dorosłych mieszkańców Trójmiasta.
Źródło: Gazeta Wyborcza