http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Terroryści biorą na cel irackie wojsko. Dziesiątki zabitych

bart
2010-08-17, ostatnia aktualizacja 2010-08-17 15:16

Zamachowiec samobójca zabił 60 ochotników, którzy chcieli wstąpić do irackiego wojska. To najkrwawszy zamach od 16 miesięcy

ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Zamachowiec wmieszał się w tłum ludzi czekających przed centrum rekrutacyjnym irackiej armii, położonym w ruchliwej dzielnicy Bagdadu, tuz przy dworcu autobusowym. Wówczas zdetonował ukryty pod ubraniem ładunek. Na miejscu zginęło co najmniej 60 osób, liczba rannych przekroczyła setkę. Korespondent BBC opisuje, że w okolicy leżą pourywane ludzkie kończyny. Władze o zamach obwiniają al-Kaidę, ale organizacja jeszcze nie przyznała się do niego.

Cel ataku wybrano nieprzypadkowo. Iracka armia tylko w bagdadzkim centrum rekrutacyjnym wciela w swoje szeregi 250 osób tygodniowo. W ten sposób władze chcą wzmocnić siły bezpieczeństwa przed zaplanowanym na koniec sierpnia zakończeniem operacji bojowych w Iraku. Zgodnie z planem Baracka Obamy Amerykanie chcą do końca 2011 r. całkowicie wycofać się z tego kraju. Terroryści zaś usiłują udowodnić, że Irakijczycy bez amerykańskiej pomocy nie będą w stanie utrzymać w kraju spokoju. W lipcu według irackich statystyk w kraju w zamachach zginęło ponad 500 osób. Irakijczycy głośno domagają się więc, by amerykański odwrót wstrzymać.

Amerykanie jednak dane te podważają i twierdząc, że sytuacja jest pod kontrolą nie chcą słyszeć o zmianie planów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':