Krzyż zwiększył obroty
"Dziennik": W "Przekąskach Zakąskach" na Krakowskim Przedmieściu (knajpa najbliżej krzyża) ruch przez cały tydzień jak w weekend. W "Delicji Polskiej" zamiast 50 nawet 100 osób dziennie. W "Giovannim" obroty większe o 20 proc. - Miasto ożyło, wreszcie mamy życie nocne jak w innych dużych metropoliach - mówi właściciel jednej z restauracji.
Na pierwszej stronie "Polski" wizualizacja pomnika, którego chcą obrońcy krzyża, czyli tego z "wkomponowanymi 96 dłońmi". Niestety, dłonie opadają.
Odbierz z lasu psa po wakacjach
Od miesiąca Polska płaci Unii karę - 40 tys. euro dziennie. Za co? Zobowiązaliśmy się, że od lipca będziemy o 25 proc. więcej śmieci utylizować i odzyskiwać z nich surowce wtórne. Ale się nie udało - to czołówka dzisiejszej "Wyborczej". Dopiero teraz - dzięki karze - zacznie się coś dziać. Zwłaszcza że jak nic nie zrobimy, stawka wzrośnie do 250 tys. euro dziennie. Ale czytajmy dalej.
Przeciętny obywatel Unii produkuje 500 kg śmieci rocznie. A Polak - tylko 280! Cóż za sukces, jaka wysoka świadomość ekologiczna! Unia zapewne jeszcze nie wie o tym osiągnięciu, a warto żeby i je stosownie uhonorowała. Uprzejmie więc donoszę, że brakujące 220 kg swoich śmieci Polak wywozi do lasów. Można przypuszczać, że jest to związane z akcją "Dokarmiajmy zwierzęta" i stanowi cenną pomoc dla wywiezionych do tychże lasów przed wakacjami Brutusów, Szakir, Maksów i Neronów. Zawsze coś tam sobie wygrzebią z worków, jak już odgryzą smycze i sznurki od drzew. Po miesiącu w lesie kanapowa Szakira i łagodny Maks tworzą zdziczałą bandę, do której następnie strzelają dla zabawy okoliczni myśliwi ("Bo te potwory terroryzują nasze dzieci" - tłumaczą potem w "Fakcie").
Unio! Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, dosalaj nam jak najwięcej kar i odnów oblicze ziemi, tej ziemi!
Ksiądz Guz wyczuwa Wolę Narodu
W "Naszym Dzienniku" wywiad z kierownikiem Katedry Filozofii Prawa KUL ks. prof. dr. hab. Tadeuszem Guzem. Oto cenne refleksje szefa katedry największej uczelni katolickiej w Polsce: "Zagraniczne koncerny medialne kierują się filozofią o proweniencji postkomunistycznej, neomarksistowskiej i neoliberalistycznej. W związku z tym manipulują nieraz naszym Narodem oraz polskim katolicyzmem, dążąc do przeciwstawienia sobie pokoleń i do pewnego zakłócenia równowagi międzypokoleniowej. Młodzież, która protestuje przeciwko krzyżowi, jest zmanipulowana i nie do końca zorientowana ideowo (...) Miejsca publiczne Polskie, w których sprawowana jest władza, są własnością katolickiego Narodu Polskiego. I w związku z tym, jeśli wolą Narodu jest, żeby miejsce, w którym każdy Prezydent Rzeczypospolitej sprawuje władzę, zostało naznaczone krzyżem, to ma do tego nienaruszalne prawo".
Pojawia się jednak kilka ciekawych pytań. Co to jest "proweniencja neoliberalistyczna"? Profesor nie tylko odkrywa nowe prądy ideowe, ale i nowe słowa. Zagraniczne (czyli zachodnie) koncerny medialne kierujące się "filozofią postkomunistyczną"? Ciekawe. Komunizmu u nich nie było, ale mają teraz szalejący postkomunizm według profesora. A może chodzi o amerykańskie koncerny? Rzeczywiście, zostało tam nieco niedobitków, których nie wyłowiła komisja McCartiego. I co to niby jest "filozofia postkomunistyczna"? Kto jest twórcą tego ciekawego prądu filozoficznego? I jeszcze: "wola Narodu Polskiego" z wielkiej litery. Czy Pan Profesor ma jakąś własną maszynkę do jej ustalania? Ja znam tylko jedną - urnę wyborczą.
Drodzy licealiści, zastanawiający się nad wyborem uczelni. Żeby nie było potem, że nie ostrzegałem!
Komunia sześciolatka
"Polska": Pierwsza komunia w wieku sześciu lat, taki pomysł rozważany jest w Watykanie. Czyli będzie jeszcze bardziej słodko i infantylnie - krytykują zwolennicy ruchu odwrotnego, czyli podniesienia wieku pierwszej komunii. A ja pomysł popieram! Z powodu prezentów. Taki tatuś jeden z drugim nie będzie miał już pretekstu, żeby z okazji komunii sześciolatka kupić sobie quada (i potem nim brzęczeć pod moim oknem).
Też w "Polsce" - wywiad z Gowinem: "Krąży żart, że jedyną opozycją dla Tuska jest teraz Schetyna. I jest w tym ziarno prawdy. Platforma nie ma teraz opozycji. Kaczyński zamknął sobie drogę do współpracy z kimkolwiek poważnym". Zgoda. Tylko, że są też niepoważni. Już czekają, szykują się, przytupują pod rozmaitymi krzyżami i pomnikami.
Źródło: Gazeta Wyborcza