http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Premier Japonii nie odwiedził kontrowersyjnej świątyni

mak
2010-08-15, ostatnia aktualizacja 2010-08-15 23:04

Japonia świętuje rocznicę zakończenia II wojny światowej. Obecny premier, w odróżnieniu do swoich poprzedników, nie odwiedził kontrowersyjnej świątyni Jasukuni

Dotąd poprzednicy obecnego premiera Naoto Kana odwiedzali rok w rok tę świątynię, symbol japońskiego nacjonalizmu (czczeni są w niej również najwięksi japońscy zbrodniarze wojenni).

Od ubiegłego roku krajem rządzą po raz pierwszy demokraci chcący poprawić stosunki z Koreą Południową i Chinami, którym owe wizyty w świątyni się nie podobały. Premier przeprosił też wczoraj sąsiadów za "wielkie szkody i cierpienie" spowodowane przez Japonię w czasie II wojny. W Jasukuni stawiła się za to licznie opozycja, dla której miejsce to jest symbolem narodowej dumy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':