Japonia świętuje rocznicę zakończenia II wojny światowej. Obecny premier, w odróżnieniu do swoich poprzedników, nie odwiedził kontrowersyjnej świątyni Jasukuni
Dotąd poprzednicy obecnego premiera Naoto Kana odwiedzali rok w rok tę świątynię, symbol japońskiego nacjonalizmu (czczeni są w niej również najwięksi japońscy zbrodniarze wojenni).
Od ubiegłego roku krajem rządzą po raz pierwszy demokraci chcący poprawić stosunki z Koreą Południową i Chinami, którym owe wizyty w świątyni się nie podobały. Premier przeprosił też wczoraj sąsiadów za "wielkie szkody i cierpienie" spowodowane przez Japonię w czasie II wojny. W Jasukuni stawiła się za to licznie opozycja, dla której miejsce to jest symbolem narodowej dumy.