http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gwałt na Afrykankach

Bartosz Węglarczyk
2010-08-14, ostatnia aktualizacja 2010-08-16 10:53

Kilkanaście tysięcy kobiet jest co roku gwałconych w Kongo przez wszystkie strony tamtejszych konfliktów zbrojnych. Masowe gwałty dokonywane w strefach wojen są już problemem globalnym

Kongo. Dzieci i kobiety niosą do domów kanistry napełnione wodą w jeziorze Kivu
Fot. T.J. KIRKPATRICK AP
Kongo. Dzieci i kobiety niosą do domów kanistry napełnione wodą w jeziorze Kivu
W biurze sekretarza generalnego ONZ jest komórka monitorująca skalę przestępstw seksualnych popełnianych w strefach wojen. Według szefowej komórki, byłej komisarz UE Margot Wallstrom, "mało kto rozumie, jak potworne są okoliczności tych zbrodni".

Najwięcej gwałtów dokonuje się w konfliktach zbrojnych w Afryce: w Demokratycznej Republice Kongo (DRK), Liberii, Sudanie, Czadzie i na Wybrzeżu Kości Słoniowej.

Ale Letitia Anderson, przewodnicząca międzynarodowej Akcji przeciwko Przemocy Seksualnej w Konfliktach (AASVC), podkreśla, że problem ma zasięg absolutnie globalny. - Rozmaite grupy zbrojne w wielu częściach świata od pewnego czasu wypalają piętna na ciałach zgwałconych kobiet i dzieci - powiedziała Anderson telewizji CNN. - Po to, by ofiary nie mogły ukryć przed rodziną i sąsiadami, że zostały zgwałcone.

- Ludzie przeważnie rozumieją potworność zbrodni, jaką zawsze jest gwałt - powiedziała kilka dni temu Wallstrom na konferencji prasowej w Nowym Jorku. - Ale w przypadku zorganizowanych gwałtów dokonywanych przez strony konfliktów mamy do czynienia z okolicznościami wyjątkowo potwornymi.

W Afryce gwałtów dokonują często np. dzieci żołnierze. Czasem dzieci walczące w partyzanckich armiach zmuszane są do gwałcenia własnych krewnych lub członków własnej grupy etnicznej lub mieszkańców rodzinnej wioski.

- Gwałty w strefach wojen to jedno z największych współczesnych wyzwań w sferze międzynarodowego bezpieczeństwa - uważa Wallstrom. - Jednocześnie jest to jednak jedna z najrzadziej potępianych i najczęściej przemilczanych zbrodni wojennych.

W 2008 r. Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję, w której masowe gwałty zostały uznane za nielegalne narzędzie taktyki wojennej. Rada przyjęła rezolucję m.in. pod wpływem doniesień o tym, że podczas 12-letniej wojny domowej w DRK zgwałconych zostało ok. 200 tys. kobiet i dziewczynek. W jednym z pogrążonych w konfliktach okręgów Liberii 92 proc. kobiet przyznało, że padło ofiarą gwałtu lub próby gwałtu.

Powojenna Europa też zna zbrodnie masowych gwałtów - z czasów konfliktu bośniackiego. ONZ-owski Trybunał ds. Zbrodni w b. Jugosławii uznał, że bośniaccy Serbowie prowadzili regularną kampanię gwałtów na Muzułmankach. Podczas tego konfliktu zgwałconych zostało 20-50 tys. kobiet.

Dramat zgwałconych kobiet nie kończy się wraz ze zniknięciem gwałcicieli. Wiele ofiar umiera bowiem w wyniku ran poniesionych podczas gwałtu, a przede wszystkim z powodu powikłań podczas ciąży lub samego porodu. Specjaliści z brytyjskiej organizacji humanitarnej WILPF wyliczyli bowiem, że takie właśnie powikłania są przyczyną śmierci młodych kobiet w Afryce częściej niż z powodu AIDS, gruźlicy i malarii razem wziętych. Wszystko z powodu nieistniejącej w wielu krajach służby zdrowia.

Obok krajów znanych z listy ONZ eksperci WILPF twierdzą m.in., że w Erytrei gwałcone są kobiety, które odmawiają zaciągnięcia się do armii, a w Gwinei i Zimbabwe gwałty były metodą zastraszania opozycyjnych partii politycznych podczas kampanii wyborczych.

"Kobiety w Afryce dodatkowo umierają z powodu chorób wenerycznych, którymi zostały zarażone przez gwałcicieli" - napisała WILPF w najnowszym raporcie dla Unii Afrykańskiej - "ciała afrykańskich kobiet są polem bitwy, na którym mężczyźni prowadzą swe bezsensowne wojny o władzę".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

Varga kontra Dunin: Ateizm a la GW

O ile listy do redakcji pisane przez teistów i ateistów aż tak bardzo mnie nie zdziwiły, a wręcz ucieszyły, to oddźwięk na stronie internetowej "Krytyki Politycznej" raczej mnie zdziwił mocno - pisze Krzysztof Varga

Asad zabija Homs

Jeśli nie zginiemy od bomb, to niedługo umrzemy z głodu. Niech choćby sam diabeł uratuje nas przed Asadem! - błagają mieszkańcy syryjskiego miasta, w którym zginęły już 3 tys. osób