http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wojna o pomnik zamiast wojny o krzyż

Krystyna Naszkowska
2010-08-12, ostatnia aktualizacja 2010-08-12 10:40

Niektóre gazety wyraźnie próbują zepchnąć sprawę krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego z pierwszych stron. Ale tematyka około krzyżowa i około smoleńska nadal jest w dzisiejszej prasie wszechobecna

Krystyna Naszkowska
.
Krystyna Naszkowska
"Wojna o pomnik ofiar katastrofy" - to tytuł czołówki "Polska The Times". "Zamiast krzyża - tablica. To pomysł kancelarii Prezydenta na rozwiązanie toczącego się sporu o krzyż przed Pałacem Prezydenckim. Szef kancelarii Jacek Michałowski złożył wniosek do stołecznego konserwatora zabytków w sprawie umieszczenia tablicy upamiętniającej ofiary tragedii 10 kwietnia."

Jak można się było spodziewać pomysł kancelarii nie wzbudził entuzjazmu wśród obrońców krzyża ani wśród liderów PiS. "Tablica to zdecydowanie za mało. Katastrofa w Smoleńsku była tragedią tak ogromną, że ofiary powinny być upamiętnione pomnikiem - podkreślał w rozmowie z "Polską" Joachim Brudziński, poseł PiS.

Reakacja liderów PO też całkowicie przewidywalna. "To jakaś groteska. Tych ludzi nic nie zadowoli dlatego, że to jest ich miejsce kultu Lecha Kaczyńskiego i protestu przeciwko Donaldowi Tuskowi oraz Bronisławowi Komorowskiemu" - odpowiada wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski.

Jednym słowem nic nowego, tylko zamiast wojny o krzyż będzie teraz wojna o pomnik.

***

"Gazeta Wyborcza" pisze o proteście Rodzin Katyńskich z Dolnego Śląska, które nie godzą się, by na katastrofę smoleńską mówić "drugi Katyń". Żądają by Stowarzyszenie Rodzin Katyńskich 2010 (powołane przez wdowę po Januszu Kurtyce) zmieniło nazwę na np. Smoleńsk 2010. Wrocławskie stowarzyszenie w liście otwartym protestuje przeciwko utożsamianiu zbrodni katyńskiej z 1940 r z katastrofą prezydenckiego samolotu 10 kwietnia pod Smoleńskiem.

- Nasi ojcowie przeszli gehennę. Skandalem jest zawłaszczanie ich śmierci. Nawet jeśli robią to rodziny tych, którzy tragicznie zginęli w katastrofie. Żadna trauma nie usprawiedliwia takiej manipulacji - mówi Adam Zaleski ze Stowarzyszenia Dolnośląska Rodzina Katyńska.

***

W "Rzeczpospolitej" rozmowa z posłanką PO Joanną Muchą, która uważa że konflikt wokół krzyża to swoisty węzeł gordyjski. Jest jednak sposób by go rozwiązać. "Jarosław Kaczyński może, ale nie chce, Kościół natomiast chce, ale nie może. Jedyna nadzieja w połączeniu chęci Kościoła i mocy Jarosława Kaczyńskiego. Kościół może sprawić, żeby Jarosław Kaczyński zechciał chcieć."

Oczywiście jak na grzeczną córę Platformy przystało posłanka Mucha uważa, że rząd i jego służby publiczne oraz kancelaria prezydenta w sprawie sporu o krzyż zachowują się jak najbardziej właściwie. Zdecydowanie odpiera wszelkie zarzuty o tchórzostwo. "W tej sprawie każde siłowe rozwiązanie nakręciłoby spiralę makabrycznego konfliktu. Poza tym przeniesienie krzyża spowodowało by, że za godzinę czy dzień później przed pałacem stałoby 100 krzyży".

To po co w ogóle kancelaria wdała się w jakieś negocjacje z kościołem i harcerzami, skoro wiadomo, że usunięcie jednego krzyża nic nie da? Po co teraz proponuje tablicę? Najlepiej siedzieć cicho, udawać że prawa (i tych co mają stać na jego straży) nie ma, a sprawa jakoś sama się rozwiąże.

Posłanka Mucha ma zresztą receptę awaryjną, na wypadek gdyby Jarosławowi Kaczyńskiemu jednak nie zechciało się chcieć. Jej zdaniem najlepiej będzie jak media przestaną zajmować się tym, co się dzieje przed Pałacem.

To jest już nowa świecka tradycja wśród polityków. Za konflikty jak powszechnie wiadomo odpowiadają media, bo je nagłaśniają. Logiczne więc się wydaje, że jak przestaną nagłaśniać, to konflikty się rozwiążą.

***

"Nasz Dziennik" to gazeta która dosłownie karmi się krzyżem i katastrofą smoleńską - znajdziemy je na każdej stronie. Jest też ciekawy tekst o tym, że działacze środowiska Polska Racja Stanu 2010 chcą ukarać osoby które ich zdaniem w czasie poniedziałkowej manifestacji przed Pałacem Prezydenckim urągały pamięci śp. Lecha Kaczyńskiego. Chodzi konkretnie o dwóch mężczyzn którzy trzymali tablice z "przerobionymi" zdjęciami byłego prezydenta. Problem w tym że nie wiadomo kto zacz, a by skierować sprawę do sądu o zniesławienie pamięci Lecha Kaczyńskiego taka informacja jest niezbędna. Dlatego Polska Racja Stanu 2010 zwraca się poprzez portal Facebook do wszystkich o pomoc w ustaleniu personaliów tych osób. A jak ustali to ukarze prześmiewców. Taka społeczno-donosicielska akcja.

***

W "Super Expressie" na czołówce informacja, że rodzice Przemysława Gosiewskiego - posła PiS który zginął w katastrofie smoleńskiej - chcą mu wybudować muzeum.

Jest też rozmowa z posłem PiS Zbigniewem Girzyńskim, który nieśmiało, ale jednak próbuje wybić się na niepodległość w swojej partii. Poseł upiera się, że błędem było nadmierne skupianie się PiS na katastrofie smoleńskiej i walce o krzyż, należało koncentrować się na atakowaniu PO za błędy w rządzeniu.

"Ale główny nurt w PiS wyznacza prezes Kaczyński. I on zajmuje się właśnie sporem o krzyż i katastrofą smoleńską" - zwraca posłowi uwagę "Super Experss". "To jest osobista decyzja prezesa Kaczyńskiego, ale przecież PiS to nie jest tylko prezes partii!" - oświadcza nagle poseł Girzyński.

W zasadzie po takim zdaniu człowiek jest tak oszołomiony że nic już pisać nie wypada. Można tylko oddać głos samemu prezesowi, który na portalu www.pis.org.pl udzielił kolejnego wywiadu samemu sobie. Przedrukowuje go dzisiejsza "Rzeczpospolita". Autowywiad adresowany jest co prawda do redaktora naczelnego "Rzepy", który ośmielił się skrytykować prezesa jakiś czas temu, ale można go śmiało polecić wszystkim krytykantom. Są tu fundamentalne zasady - komu wolno krytykować prezesa.

Kto więc może krytykować prezesa? No - nikt. Bo np. redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" miałby większe prawo do krytyki (co nie znaczy, że duże), gdyby radykalnie odciął się od PO i jasno stwierdził, że jest to partia której poprzeć nie wolno. A tak w ogóle to Platforma totalnie wygrywa wśród więźniów.

I tę ciekawą myśl prezesa polecam posłowi Girzyńskiemu do przemyślenia.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 18 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':