http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kłopot z amerykańskim imamem

mz
2010-08-12, ostatnia aktualizacja 2010-08-11 18:15

Republikańscy senatorowie są oburzeni, że rząd USA finansuje podróże kontrowersyjnego imama, który chce budować meczet obok miejsca, gdzie stały wieże WTC zniszczone 11 września

Groud zero w maju 2002 roku
Fot. MARK LENNIHAN AP
Groud zero w maju 2002 roku
Imam Feisal Abdul Rauf wybiera się na objazd Bliskiego Wschodu, m.in. do Kataru, Bahrajnu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To już jego trzecia taka podróż finansowana przez Departament Stanu - podobnie jak poprzednie ma zasypywać podziały między Zachodem i światem islamu.

Wcześniej imam Rauf zasłynął jako założyciel fundacji Cordoba Initiative, która chce wybudować muzułmańskie centrum informacyjne na Manhattanie, tylko dwie przecznice od miejsca, gdzie 11 września dwa samoloty porwane przez terrorystów Al-Kaidy wbiły się jeden po drugim w wieże WTC. Zginęło wtedy około 3 tys. osób.

W centrum ma znajdować się meczet. Budynek zaplanowano na 13 pięter za cenę około 100 mln dol. Jak pokazują sondaże, większość Amerykanów uważa inicjatywę imama za niestosowną. Krytykowali ją m.in. były burmistrz Nowego Jorku Rudy Giuliani i Sarah Palin, kandydatka Republikanów na wiceprezydenta w ostatnich wyborach. Ostro sprzeciwiają się jej niektóre rodziny ofiar zamachu.

Pojawiały się też żądania, żeby zbadać źródła finansowania fundacji Raufa (za 5 mln dol. wykupiła ona już budynek, który zamierza zburzyć i postawić centrum). Nawet niektórzy amerykańscy muzułmanie twierdzili, że projekt jest niepotrzebną prowokacją.

Tym większe oburzenie krytyków budzi fakt sponsorowania Raufa przez rząd. - To niedopuszczalne, żeby podatnicy finansowali jego podróże - twierdzą republikańscy kongresmani Ileana Ros-Lehtinen i Peter King, którzy wezwali Departament Stanu do zniesienia dotacji. Przypominają oni, że w jednym z wywiadów imam sugerował, iż to Ameryka ponosi odpowiedzialność za to, że 11 września została zaatakowana. Niedawno Rauf nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy podobnie jak rząd USA uważa palestyński Hamas za organizację terrorystyczną.

- Pracujemy z nim od bardzo dawna - ripostuje rzecznik Departamentu Stanu Philip Crowley. Wylicza, że w zeszłym roku sponsorował 52 podróże promujące tolerancję religijną. I dodaje: - Starania Raufa o zwiększenie tolerancji i akceptacji dla religijnej różnorodności są dobrze znane. Opowiada obcokrajowcom, jak to jest być praktykującym muzułmaninem w USA.

Administracja Baracka Obamy nie ustosunkowała się do projektu, twierdząc, że sprawa zależy wyłącznie od władz Nowego Jorku. A burmistrz miasta Michael Bloomberg, jest zwolennikiem centrum. - Będzie dowodem wolności religijnej w naszym kraju - uważa.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':