http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lewica: Brońmy konstytucji

Wojciech Czuchnowski
2010-08-11, ostatnia aktualizacja 2010-08-11 01:30

Szef SLD Grzegorz Napieralski apeluje: - Niech religia będzie tam, gdzie kończy się państwo

Na wczorajszy wiec "w obronie świeckości państwa polskiego" lewica wybrała plac Konstytucji wWarszawie, a jej politycy przemawiali, trzymając w ręku egzemplarze uchwalonej 13 lat temu Konstytucji RP. Na wezwanie SLD i pokrewnych Sojuszowi ugrupowań przyszło ok. 200 osób. Wśród zgromadzonych widać było tablice z hasłami: "Polska Iranem Europy", "Dosyć Polski wyznaniowej" i "Krzyżowcy, zlitujcie się". Tak jak cały wiec nawiązywały do wydarzeń, które od 3 sierpnia rozgrywają się pod Pałacem Prezydenckim, gdzie ścierają się obrońcy i przeciwnicy stawiania w tym miejscu krzyża.

Lewica potraktowała wiec poważnie, do przemówień stanęli czołowi politycy SLD: wiceprzewodnicząca partii Katarzyna Piekarska, posłowie Tadeusz Iwiński i Jerzy Wenderlich (wicemarszałek Sejmu), a przede wszystkim przewodniczący Grzegorz Napieralski. SLD wspierały SdPl, Unia Pracy, Partia Kobiet, Zieloni iOPZZ.

- Przyszliśmy odzyskać nasze państwo. W konflikcie o krzyż piwa nawarzyły PiS, PO iduchowieństwo, i to oni powinni coś z tym zrobić - mówiła Piekarska.

Nawiązanie do dawnych planów koalicji PO i PiS oraz określanie obu dominujących wSejmie partii jako wgruncie rzeczy podobnych, bo "prawicowych", można było usłyszeć jeszcze parę razy. Mówiono też o "aferze krzyżowej". Dariusz Szwedo (Zieloni) powiedział, że "hierarchia kościelna dominuje w polskim dyskursie politycznym". Iwiński przypomniał, że "Polska jest krajem wierzących i niewierzących".

Napieralski zaczął przy brawach i okrzykach "Grzegorz, Grzegorz": -Chcemy bez agresji i zbędnych wielkich słów powiedzieć, by respektowano najważniejszy dokument, który powinien być dla nas drogowskazem. Chcemy Polski nowoczesnej, otwartej dla wszystkich: wierzących i niewierzących. Pałac Prezydencki jest symbolem władzy, która równo dba o każdego. Pod tym symbolem zdarzyły się ostatnio sceny, które nie powinny się wydarzyć. Okazało się, że Polska nie jest dla wszystkich, wygrywa tylko jedna religia, a władza jest wstanie zrobić dla niej więcej niż dla innych - mówił Napieralski.

- Powinna być jasna granica, dokąd jest państwo, aodkąd zaczyna się nasza wiara. Ta granica została przekroczona, stąd apel: Brońmy konstytucji, podpisujmy się pod apelem do władz państwa, bo to wrękach rządzących jest dzisiaj odpowiedzialność, by tę sprawę doprowadzić do pozytywnego końca - stwierdził, kończąc wezwaniem, "by religia była tam, gdzie kończy się państwo".

Po jego przemówieniu największy entuzjazm wywołały słowa Piekarskiej: "Nie będzie koalicji zPiS-em" i"Kto krzyżem wojuje, od krzyża zginie".

Liderzy lewicy jako pierwsi podpisali się na wielkim banerze z apelem wobronie konstytucji. Podpisy zbierano też przy stolikach.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':