http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nysa Łużycka groźna jak nigdy

Łukasz Woźnicki, Zielona Góra
2010-08-10, ostatnia aktualizacja 2010-08-09 21:54

W Przewozie wezbrane wody Nysy Łużyckiej podtopiły 40 domów. W Łęknicy przez cały dzień trwała wczoraj walka o ocalenie przesiąkniętych wałów. Fala kulminacyjna przechodzi przez województwo lubuskie. Nocą wielka woda miała dotrzeć do Gubina.

ZOBACZ TAKŻE
Krytyna Jaszur stoi w oknie piętrowego domu w Przewozie. W niedzielę strażacy szczelnie obłożyli go workami. Nie pomogło. Woda wdarła się do środka. Na parapecie widać błotnisty ślad. - Mieszkam tu ze starszą mamą i z synkiem. Całą niedzielę siedzieliśmy jak na szpilkach. Czekaliśmy na falę. Po południu rzeka wylała z koryta i podeszła pod dom. Zostawiliśmy wszystko i poszliśmy do rodziny - opowiada kobieta.

Przewóz w powiecie żarskim był drugą lubuską wsią, którą dotknęła powódź. Wcześniej woda dotarła do Sobolic i zalała elektrownię wodną. Gdy ich mieszkańcy zabierali się do sprzątania domów, w Łęknicy walka z żywiołem trwała. Mieszkańcy miasteczka i strażacy starali się ocalić przesiąknięte wały. Tuż za nimi znajduje się wielkie przygraniczne targowisko. W poniedziałek bazar wyglądał na wymarły. Większość kupców wywiozła towar w niedzielę i pozamykała stoiska. W poniedziałek wszyscy przyszli na wały, aby układać worki z piaskiem. - Tu są ludzie z Łęknicy, Żar i Zielonej Góry. Gdy puszczą wały, stracimy nasze miejsca pracy - opowiada Agnieszka Łosowska, właścicielka stoiska z firankami.

Na wałach pracowało kilkaset osób. Do poniedziałkowego wieczoru wały były całe. 30-metrowa wyrwa powstała za to po niemieckiej stronie Nysy Łużyckiej. - Zaproponowaliśmy Niemcom pomoc, ale jeszcze nie dostaliśmy odpowiedzi. Fala kulminacyjna minęła Łęknicę. Poziom wody powoli opada. Teraz zagrożenie przenosi się na północ województwa. Nocą fala powodziowa dotrze do Gubina.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Sposób na to, żebyśmy chcieli pracować dłużej?

Każdy pracujący Szwed dostaje co roku ''pomarańczową kopertę''. Tak ma być też w Polsce

Polskie obozy koncentracyjne po II wojnie światowej

Czy można mówić o ''polskich obozach koncentracyjnych''? Gorący spór o to wywołuje film dokumentalny Pawła Siegera