- Jesteśmy zbulwersowani tym, co się dzieje pod Pałacem Prezydenckim - tłumaczy powód zorganizowania wiecu rzecznik
SLD Tomasz Kalita. W zeszłym tygodniu tłum nie dopuścił do przeniesienia drewnianego krzyża mającego upamiętnić tragedię smoleńską sprzed Pałacu do pobliskiego kościoła św. Anny. Stało się tak, choć Kancelaria Prezydenta zawarła porozumienie z kurią warszawską i harcerzami, którzy krzyż stawiali. Akcję przenosin krzyża odwołał szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski.
Wojna o krzyż natychmiast uaktywniła SLD. Dziś w Warszawie będzie zbierać podpisy pod apelem o rozdział Kościoła od państwa.
- Chcemy przypomnieć, że zasada rozdziału Kościoła od państwa nie jest jakąś fanaberią, tylko europejską normą wynikającą z konstytucji. PO i
PiS wciągały świat religii w obszar życia publicznego. Dziś wzajemnie oskarżają się o to, kto jest bardziej winien temu, że w Polsce dochodzi do wojen o krzyż - mówił wczoraj na konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich.
Na wiecu będzie przemawiał szef SLD
Grzegorz Napieralski. - Ale chcemy, żeby to wydarzenie miało ponadpartyjny, obywatelski charakter. Oddamy mikrofon różnym ludziom - mówi "Gazecie" Kalita.
Telebimu nie będzie, ale, jak zapowiada Kalita, z głośników ma przygrywać
Lech Janerka i Kult. - Ma być pokojowo i pozytywnie - obiecuje rzecznik Sojuszu.
Dla SLD konflikt o krzyż to moment, by zaistnieć. - PO jest w rozkroku, PiS się zradykalizował. My bronimy zdrowego rozsądku, umiaru i konstytucji - mówił nam polityk SLD, gdy w zeszłym tygodniu pisaliśmy o dzisiejszym wiecu.
SLD na wrzesień planuje większą dyskusję o świeckości państwa. - Sytuacja dojrzała, by po wakacjach odbyła się publiczna debata, dokąd może funkcjonować religia, a gdzie zaczyna się państwo, które powinno być dla wszystkich. Państwo, które nie promuje i nie stawia na pozycji uprzywilejowanej żadnej religii - mówił wczoraj Napieralski.
Inny polityk SLD, wiceszef klubu Tomasz Kamiński, wyliczał pomysły, jak rozwieść państwo z Kościołem: wyprowadzić religię ze szkół, zlikwidować etaty kapelanów w publicznych instytucjach, zlikwidować kościelno-rządową Komisję Majątkową. Kamiński nie wspomniał o wypowiedzeniu czy renegocjacji konkordatu, choć to on gwarantuje naukę religii w szkołach.