http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Co przyniesie Komorowski

Wojciech Szacki, pap
2010-08-07, ostatnia aktualizacja 2010-08-06 20:54

- Bronisław Komorowski ma wszystko, żeby być dobrym prezydentem - ocenia były prezydent Aleksander Kwaśniewski

Bronisław Komorowski pozdrawia tłum zebrany przed Pałacem Prezydenckim
Fot. Slawomir Kaminski / Agencja
Bronisław Komorowski pozdrawia tłum zebrany przed Pałacem Prezydenckim
Obrady Zgromadzenia Narodowego - zaprzysiężenie Bronisława Komorowskiego. Na galerii m.in Aleksander Kwaśniewski
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja
Obrady Zgromadzenia Narodowego - zaprzysiężenie Bronisława Komorowskiego. Na...
Poza PiS prezydent Bronisław Komorowski zebrał pochlebne lub przynajmniej neutralne oceny za pierwszy dzień.

- Słusznie podkreślał wagę współpracy. Orędzie jest zarysowaniem pewnej koncepcji i tę koncepcję uważam za trafną. To znaczy: priorytet Unia Europejska, współdziałanie regionalne, zapewnienie dostępu do możliwości, jakie współczesna Polska daje ludziom ze środowisk opóźnionych czy zmarginalizowanych - mówił w TVN 24 były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Na pytanie, co jest największym wyzwaniem Komorowskiego, Kwaśniewski odparł: - Wojna polsko-polska. Nieobecność Jarosława Kaczyńskiego na inauguracji to dowód, że największa partia opozycyjna, czyli PiS, a przynajmniej prezes tej partii, nie szanuje reguł, nie szanuje zasad. O przyszłości Polski trzeba rozmawiać z tymi przedstawicielami PiS, którzy uczestniczyli w zaprzysiężeniu.

- Kluczowa w orędziu była filozofia ufności, a nie lęku, postawa, która z ufnością patrzy w przyszłość. Prezydentowi na starcie przeszkadzają rokoszanie z PiS - podkreślił były premier Tadeusz Mazowiecki.

Szef SLD Grzegorz Napieralski domaga się przekucia słów w czyny. - Orędzie było poprawne, ale też bardzo ogólne. Ale dla mnie orędzie jest mniej ważne. Ważniejsze jest to, co prezydent będzie robił, jak będzie realizował obietnice. Od prezydenta Komorowskiego oczekuję realizacji jego pomysłów, postulatów, zapewnień, przede wszystkim tych o współpracy z opozycją. Druga bardzo ważna rzecz to inicjatywa ustawodawcza - prezydent może być bardzo mocno aktywny w sferze służby zdrowia, w sferze społecznej, w polityce zagranicznej - podkreślił Napieralski.

Pierwsze wystąpienie prezydenta pochwalił PSL. - Nie rozumiem, czemu niektórym politykom się nie podobało. Pokazał narodowi, gdzie są problemy i gdzie jako prezydent oczekuje inicjatyw rządowych. Nie sądzę, żeby były to sprawy, które można poddać krytyce - powiedział szef klubu PSL Stanisław Żelichowski. Jego zdaniem wyzwaniem dla prezydenta będzie "pogodzenie zwaśnionych Polaków". - Możemy zmodernizować kraj. Żeby tak się stało, musimy być razem - uważa Żelichowski.

Co oczywiste, prezydenta najbardziej komplementowała macierzysta Platforma. - Dobre orędzie. Prezydent dał jasny sygnał, że będzie miał Pałac otwarty dla różnych środowisk politycznych, dla organizacji pozarządowych. To będzie miejsce, gdzie będzie można szukać zgody, o której konsekwentnie mówi prezydent Komorowski - powiedział szef kampanii Komorowskiego Sławomir Nowak.

Szef europarlamentu i były premier Jerzy Buzek: - To było dobre orędzie. Mówił o swoich głębokich przekonaniach, dlatego możemy być pewni, że będzie je realizował, a to się nie zawsze zdarza przy deklaracjach polityków. Znam nowego prezydenta już długo, współpracowałem z nim i jestem przekonany, że mówił od siebie rzeczy, które są dla niego najważniejsze. Dlatego głęboko wierzę, że panu prezydentowi się uda.

PiS krytykował. - Typowe dla polityka Platformy. Po raz kolejny obietnice, obawiam się, że będą bez pokrycia - powiedział szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

- To próba zjednania wyborców. Nie brzmi wiarygodnie. Bronisław Komorowski niczego nowego nie powiedział, mówił jak nieodrodny syn Platformy - komentuje Jarosław Zieliński z PiS.

Orędzie oceniali także politolodzy. - Na uznanie zasługuje optymizm i dużo odwołań do racjonalizmu - uważa politolog prof. Radosław Markowski. - To było takie orędzie, jakie są orędzia prezydenckie, nic szczególnego w sensie takim, że żadnych wielkich niespodzianek. Było trochę niezrównoważone, jeśli chodzi o wielkie wizje i drobne szczegóły. Prezydent mówił o pomocy prawnej dla osób ubogich. To ważna rzecz, ja popieram, ale w orędziu prezydenckim to trochę zbytni szczegół - ocenia prof. Markowski.

W orędziu było - zdaniem Markowskiego - niespodziewanie dużo odwołań do modernizacji, racjonalizmu i rozumu, poczucia, że możemy zmieniać świat. - Los, historia, boskie siły nadprzyrodzone, tego nie było i to mnie bardzo cieszy. Polityka jest sferą racji, a nie losu - powiedział Markowski.

Jakie wyzwanie czeka Komorowskiego? - Jarosław Kaczyński celowo spycha go w to, żeby był prezydentem platformerskim. Od jego siły woli zależy, czy będzie ponadpartyjny - odpowiada Markowski.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':