http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

SLD: rozwód z Kościołem

Wojciech Szacki, pap
2010-08-06, ostatnia aktualizacja 2010-08-06 01:44

- Krzyż musi być w kościele, a politycy muszą bronić konstytucji - mówi "Gazecie" szef SLD Grzegorz Napieralski

Grzegorz Napieralski
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja
Grzegorz Napieralski
ZOBACZ TAKŻE
Po wtorkowych zajściach pod Pałacem Prezydenckim, gdy tłum zablokował przeniesienie krzyża upamiętniającego tragedię smoleńską do pobliskiego kościoła św. Anny, SLD zaczął dyskusję o świeckości państwa.

- My, obywatele Rzeczpospolitej Polskiej zbulwersowani wydarzeniami przed Pałacem Prezydenckim, które ujawniły słabość instytucji państwowych, apelujemy o przestrzeganie Konstytucji RP - głosi apel autorstwa szefa SLD. I dalej: "Przypominamy, że konstytucja gwarantuje równe prawa zarówno osobom wierzącym, jak i niewierzącym. To prawo nie jest przestrzegane".

- Dokument to nasz pomysł, ale chcemy, żeby miał poparcie ponadpartyjne. Apel będzie miał osobną stronę internetową, będzie się można pod nim podpisywać także na portalach społecznościowych - mówi nam rzecznik SLD Tomasz Kalita.

W apelu nie ma wezwania do usunięcia krzyża sprzed Pałacu - zapewne dlatego, że jest datowany na 10 sierpnia, gdy krzyża być może już nie będzie. Tego dnia SLD chce w Warszawie zorganizować wiec w obronie świeckości państwa.

Apel i wiec to dopiero początek. SLD we wrześniu zamierza opublikować dłuższy tekst o świeckości państwa.

- Trzeba wprowadzić rozdział Kościoła od państwa zgodnie z europejskimi standardami. Dziś jest religia w szkole, etyki nie ma - mówi "Gazecie" Napieralski.

Od konkretów szef SLD jednak ucieka. Czy SLD chce wyprowadzić religię ze szkół? Zlikwidować komisję majątkową, która przyznaje Kościołowi odszkodowanie za utracony w PRL majątek? Usunąć krzyże z instytucji publicznych?

Napieralski: - Czas zacząć spokojny dialog z udziałem różnych środowisk. Nie chcę wykorzystywać konfliktu sprzed Pałacu do bieżącej polityki.

Chętniej i więcej mówi wiceszef klubu Lewicy Tomasz Kamiński.

- Religia powinna być wyprowadzona ze szkół. Niech będzie nauczana w salce w domu katechetycznym - uważa polityk Sojuszu. SLD jest też zdecydowanie przeciw braniu pod uwagę oceny z religii przy obliczaniu średniej ocen.

Wyprowadzenie religii ze szkół - o czym SLD już nie wspomina - kłóci się jednak z konkordatem. Jego art. 12 głosi: "Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe (...) organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii".

Czy SLD domaga się wypowiedzenia bądź renegocjacji konkordatu? Na to pytanie Napieralski nie odpowiada.

Zdaniem Kamińskiego należy natomiast zlikwidować komisję majątkową. - Jej działalnością powinna zająć się Najwyższa Izba Kontroli. Komisja chyba przekazała już kilkakrotnie więcej ziemi i majątku Kościołowi, niż miał przed wojną. To ogromne pieniądze - uważa wiceszef klubu Lewicy.

I dodaje: - Trzeba przejrzeć wszystkie grunty, które zostały przekazane. Kilka osób z komisji majątkowej ma już postawione zarzuty.

Przypomnijmy, od września 2008 r. trwa śledztwo w sprawie domniemanego działania na szkodę skarbu państwa przez członków Komisji Majątkowej oraz nierzetelnej wyceny 47-hektarowej działki w warszawskiej dzielnicy Białołęka. Chodzi o ziemię, którą zakon sióstr elżbietanek dostał od Komisji jako rekompensatę za grunty odebrane w PRL. Następnie za ponad 30 mln zł (na tyle ekspert Komisji wycenił działkę) siostry sprzedały ją biznesmenowi z Pomorza. W czerwcu zarzuty w tej sprawie dostało siedem osób, w tym członkowie Komisji Majątkowej.

Kamiński kwestionuje też etaty kapelanów w państwowych służbach. - W każdej jednostce policji, straży pożarnej, szpitalu, a nawet w zakładach energetycznych mamy kapelana z pensją z naszych podatków. To ogromne pieniądze w skali całego budżetu - mówi Kamiński.

Jak czytać ruch Napieralskiego? - Idea świeckości państwa jest zawsze ważna dla lewicy, a wydarzenia pod Pałacem sprawiły, że klimat dla poruszenia tego tematu jest korzystny - ocenia prof. Jacek Raciborski, socjolog związany z lewicą. - Pomysł Napieralskiego to zręczny ruch dla partii, która nie ma w bliskiej perspektywie przejęcia władzy, tylko gra o poparcie 20 proc. wyborców. Tyle można osiągnąć, twardo akcentując sprawę świeckości państwa.

"Gazeta": Przy okazji Napieralski nie chce zaspać po kampanii prezydenckiej.

Prof. Raciborski: - To kontynuacja tej strategii. Szef SLD wrzuca do debaty publicznej kwestie niewygodne dla Platformy. W kampanii mówił, że współtworzyła IV RP, dziś pokazuje, że PO nie radzi sobie z krzyżem. To niegłupie. Ale SLD musi uważać, żeby z partii walczącej o świeckość państwa nie przekształcić się w partię antyklerykalną.

Czy PO czuje zagrożenie?

- Ludzie chcą rozdziału państwa od Kościoła. Ale z drugiej strony nie chcą ataku na Kościół. PO zachowuje w tej sprawie zdrowy rozsądek i umiar, stąd mamy takie, a nie inne poparcie - mówi "Gazecie" Rafał Grupiński, wiceszef klubu PO.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':