http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wśród Romów są partnerzy do dyskusji. Dostrzeżcie to

Rozmawiała Lidia Ostałowska
2010-08-04, ostatnia aktualizacja 2010-08-04 08:38

W trakcie zamieszek w Limanowej mogło dojść do nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym
W trakcie zamieszek w Limanowej mogło dojść do nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym
Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta

O tym, co ważne, co nie, najczęściej decydują specjaliści od Romów, a nie sami Romowie - mówi Joanna Talewicz-Kwiatkowska

Lidia Ostałowska: 2 sierpnia wśród setek europejskich Romów przy pomniku na terenie Zigeunerlager w Birkenau stanęli ci z Limanowej. Niedawno cudem niemal uniknęli linczu. Czym dla pani jest pamięć o zagładzie?

Joanna Talewicz-Kwiatkowska*: W Limanowej ludzie krzyczeli: "Pozwólcie nam skończyć z Romami". Już raz ktoś próbował z nami skończyć. Doprowadziła do tego nienawiść. I ta nienawiść trwa, chociaż przybiera inne formy. Mówi się, że Romowie to problem społeczny. Nędzne osady bez wody, a mieszkańcy bez pracy, bez szkół, bez pieniędzy. Ale kiedy stoję pod pomnikiem, rozmawiam z byłymi więźniami, to jestem przerażona. Bo jak ich nazywano w Republice Weimarskiej i za rządów narodowych socjalistów? Nieprzystosowani, aspołeczni. A krył się za tym zwykły rasizm.

Podobno w Limanowej tylko jedna rodzina sprawiała kłopot, również Romom.

- Słyszałam opinie, że w tej okolicy nie ma konfliktów etnicznych. Nieprawda, konflikt narastał od lat. Gdyby polscy i romscy sąsiedzi żyli w zgodzie, duszpasterz Romów ksiądz Opocki spokojnie stworzyłby świetlicę ze środków z rządowego programu na rzecz naszej społeczności. Ale burmistrz powiedział mieszkańcom: mogę wybudować tę świetlicę albo drogę. Co na to większość, wiadomo. Burmistrz tylko manipulował nastrojami, bo pieniędzy z programu nie mógł wydać na drogę.

Dziś ten sam burmistrz mówi: Nie wiadomo, jak rozwiązać problem z Romami, bo są chronieni jako mniejszość. I ogłasza, że "zła" rodzina, przez którą doszło do zamieszek, zalega z czynszem, chociaż co miesiąc dostaje od gminy 5 tys. Ale nie dodaje, że jest ich jedenaścioro i żyją na 36 metrach. Zbliżają się wybory. Jak burmistrz eksmituje tę rodzinę na odludzie, to go mieszkańcy polubią.

Kontener ma stanąć kilka kilometrów od najbliższego sąsiedztwa.

- Też nie chcę mieć sąsiada, którego się boję, który robi syf albo pali ogniska pod blokiem, jak w Limanowej. Ale czy wszystkie rodziny patologiczne lądują w kontenerach? Chyba w Polsce musiałoby powstać województwo kontenerowe.

Rodzina z Limanowej nie zniknie, tyle że dzieci nie dotrą do szkół i będzie jeszcze gorzej. Ich trzeba resocjalizować.

Czyli jednak problem społeczny.

- Czytam w waszej gazecie, że w Limanowej ludzie chcieli skończyć z Romami raz na zawsze. Trzy strony dalej informacja, że we Francji rząd ma zamiar rozwiązać sprawę, wydalając Romów do Rumunii. Natłok złych wiadomości przeraża. We Włoszech pobierano im odciski palców. W Anglii smażyli jajecznicę pod mostem. Europa przeżyła szok, byli bez butów.

Romowie z państw postkomunistycznych przenieśli na Zachód nierozwiązane problemy etniczne swoich krajów. I nastąpiła reakcja. Prezydent Francji, włoski premier, ministrowie używają słów "problematyczna mniejszość", "przestępcza mniejszość", głoszą nawet, że romskie dzieci trzeba kierować do zakładów poprawczych do 18. roku życia. Myślą, że wymyślili proch. Zabieranie dzieci już było, robiła to Maria Teresa. Przesiedlenia też mamy za sobą. Każdy pogrom zaczynał się od sporu dwóch, trzech osób, a kończył deportacją.

Co będzie, gdy o akcesję wystara się Czarnogóra?

- Tam są obozy uchodźców z Kosowa. Romów, których żadne państwo nie chce przyjąć. Nie mają dokąd wracać, utracili dokumenty, niezarejestrowane dzieci się tam rodzą. Patologia, przestępczość.

Co mamy z nimi zrobić, do cholery. Spalić w piecach?

- Takie getta, obozy, osady bez czystej wody do picia niechlubnie świadczą o większości. Pokazują je media, a te obrazy zmieniają się w uprzedzenia. Wszystkich nas wrzucacie do jednego worka.

Jakiego?

- Z napisem: biedacy, żebracy, złodzieje, przestępcy. Ci, co kłamią, biją kobiety i sypiają z dziećmi. Patologia. Muzułmanie bez religii. Ciężko się przez to przebić, pokazać, że mamy własną pamięć i kulturę.

Do Auschwitz przyjeżdżają grupy młodzieży żydowskiej z Izraela, ze Stanów. A młodzi Romowie?

- Przyjeżdżają, jak mają za co. Choć np. na Słowacji, w Czechach i w Polsce są programy rządowe na rzecz społeczności romskiej, to za rzadko znajdują się na to pieniądze. Zależy nam, by uczyć młode pokolenie własnej historii. Ale nie mamy szansy, bo o tym, co ważne, co nie, najczęściej decydują specjaliści od Romów, a nie sami Romowie. Wciąż słyszę od urzędników: "Państwo chce dobrze, ale wy się musicie dostosować". Jak w kolonialnych Indiach, gdzie ideałem był XIX-wieczny angielski styl życia.

Swoją drogą, do czego się dostosuje rodzina w kontenerze na odludziu?

Program rządowy nie zadziałał?

- Pomógł wielu ludziom. Ktoś nie miał wody - teraz ma, ktoś nie miał na podręczniki dla dzieci - dostał. Nie oskarżam osób na stanowiskach o złe chęci. Chcę tylko powiedzieć, że są już wśród nas tacy, którzy mogą być partnerami w dyskusji. Pomyślmy razem. Sprawdźmy, co się udało, a co nie. Wymaga to cywilnej odwagi, bo może trzeba będzie przyznać się do porażki.

Jeśli tego nie zrobimy, program się skończy, urzędnicy odejdą ze stanowisk, a Romowie zostaną na najniższym szczeblu drabiny społecznej.

I co wtedy powiecie? Tyle pieniędzy im daliśmy, nie pomogło. Z tymi Romami nic nie da się zrobić.

* Joanna Talewicz-Kwiatkowska - antropolożka, doktorantka w Instytucie Studiów Regionalnych UJ, pracownik amerykańskiego Auschwitz Institute for Peace and Reconciliation, trenerka antydyskryminacyjna

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':