http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rząd USA: To był megawyciek ropy

rim
2010-08-04, ostatnia aktualizacja 2010-08-04 00:34

W wyniku katastrofy platformy wiertniczej BP do Zatoki Meksykańskiej wyciekło 652 mln litrów ropy - podał amerykański rząd. Nigdy wcześniej taka ilość ropy nie dostała się do morza.

Zatoka Meksykańska, płonąca platforma wiertnicza. 21 kwietnia
Fot. Gerald Herbert AP
Zatoka Meksykańska, płonąca platforma wiertnicza. 21 kwietnia
To największa katastrofa ekologiczna w historii USA i jedna z najgorszych w historii świata. Wyciek jest nieporównywalny nawet z wypadkiem tankowca "Exxon Valdez" z 1989 r., kiedy to sztorm zepchnął statek na skały u wybrzeży Alaski, a ze zbiorników wypłynęło do morza 40 mln litrów ropy. Katastrofa byłaby jeszcze poważniejsza, gdyby BP pod naciskiem rządu USA nie próbowało wyłapywać części wyciekającej ropy - udało się przepompować na tankowce 127 mln litrów.

20 kwietnia na dzierżawionej przez paliwowego giganta platformie Deepwater Horizon doszło do wybuchu, który zabił 11 osób i spowodował wielki wyciek ze złoża znajdującego się 1,6 km pod powierzchnią morza. Przyczyną były m.in. zaniedbania pracowników BP i chęć oszczędzenia pieniędzy na urządzeniach zabezpieczających złoże.

Początkowo koncern podawał zaniżone dane o ilości wypływającej ropy. Dopiero pod naciskiem Białego Domu przystąpił do energicznych prób zatkania wycieku. Udało się to 15 lipca, po zamontowaniu 70-tonowej kapsuły. We wtorek BP poinformowało, że zaczyna wpuszczać do złoża mieszankę cementu i ciężkiego mułu, co ma ostatecznie zaczopować wyciek. Jednak dopiero zatkanie w ten sposób drążonych właśnie dwóch dodatkowych odwiertów da pewność, że operacja się udała.

Specjaliści oceniają, że ta operacja, jak również oczyszczanie plaż Luizjany, Missisipi i Florydy oraz odszkodowania dla hotelarzy czy rybaków, którzy z powodu katastrofy stracili źródło utrzymania, będą kosztować BP ok. 35 mld dol.

Koncern zrezygnował w tym roku z wypłacenia dywidendy, pozbywa się też części aktywów. Wczoraj zgodził się sprzedać za 1,9 mld dol prawo do wydobycia ropy i gazu w Kolumbii konsorcjum kolumbijskiego Ecopetrolu i kanadyjskiego Talismana. Wcześniej na podobnych operacjach zarobił 7 mld dol.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':