http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ponad sto poprawek do raportu Sekuły

Agata Kondzińska, wyborcza.pl
2010-08-03, ostatnia aktualizacja 2010-08-03 15:44

Śledczy z komisji hazardowej złożyli ponad sto poprawek do projektu raportu Mirosława Sekuły, kończącego prace komisji. W środę będą nad nimi głosować.

Mirosław Sekuła podczas konferencji prasowej dotyczącej raportu z prac hazardowej komisji śledczej
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja
Mirosław Sekuła podczas konferencji prasowej dotyczącej raportu z prac...
Zarys projektu sprawozdania kończącego prace komisji Sekuła rozdał śledczym trzy tygodnie temu. Wynika z niego, że najbardziej nagannie zachowywał się w całej aferze Marcin Rosół, ówczesny szef gabinetu politycznego ministra sportu. Przewodniczący komisji nie uwierzył też zeznaniom Mirosława Drzewieckiego. A Zbigniew Chhlebowski według niego przekroczył standardy. Z raportu Sekuły wynika też, że afera była za rządów SLD, PiS i PO. Ale największą rozpętał Mariusz Kamiński, który zastawił pułapkę na premiera. Jedyny przeciek jaki był to z CBA do "Rzeczpospolitej". Jeśli chcesz znać więcej szczegółów na temat tego, co znajduje się w raporcie zajrzyj tutaj.

Teraz śledczy składają poprawki do raportu. Termin minął w poniedziałek o godz. 13. Sześciu śledczych złożyło ich ponad sto. Żadne się nie wyłamał. Bartosz Arłukowicz z klubu Lewica zgłosił ich aż 41, Beata Kempa - 36, a Franciszek Stefaniuk - 21.

- Niewiele jest typowo pisarskich, większość dotyczy innej oceny zeznań świadków i przebiegu całej afery hazardowej - mówi. Arłukowicz przeprowadził na przykład analizę spotkań premiera z politykami PO tuż po spotkaniu Donalda Tuska z Mariuszem Kamińskim, ówczesnym szefem CBA, gdy ten poinformował go o kontaktach polityków z branżą hazardową. Dla Arłukowicza od początku niezrozumiałe było, że Tusk najpierw wezwał bohaterów tzw. afery hazardowej Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego, a nie wiceministra finansów Jacka Kapicę, gospodarza ustawy hazardowej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':