Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Chciałby pan, aby pański Ojciec - to słowo w "Nocniku" jest zapisywane zawsze wielką literą - przeczytał tę książkę?- Dopóki On żył, a ja byłem młody, zależało mi na tym, by czytał to, co piszę. Potem już mniej. Jednak nasza rozmowa - mimo jego śmierci - wciąż trwa.
Czyli wyobraża pan sobie swojego ojca czytającego takie słowa o młodej polskiej aktorce, z którą miał pan burzliwy romans, cytujemy z książki: "...ona nie ma szans. Ja to wiem i wiem, że ona nie wie, przeto będzie histerycznie napierać, bezgustownie przebierać (...), robić z siebie szmatę, w którą spuszczają się żydowsko-hollywoodzkie chuje, a ona będzie myśleć, że jest napełniona".- No i co z tego?
Macie jakieś pytanie w związku z powyższym?
Chciałby pan, aby ojciec...- Ojciec był humanistą, miał dwa fakultety i wszystkie wybryki językowe, jakieś wulgaryzmy, nie były mu obce.
Przecież pan wie, że nie chodzi o słowo na "ch...", tylko o obrażanie ludzi.
- No dobrze. Nie sądzę, aby jawność pewnych pytań, które stawiam w książce, ojcu odpowiadała.
Pytań? Przecież pan stwierdza, że kardynał Dziwisz to dla pana "gęba zapyziała". Szef festiwalu Camerimage - "czerwonooki, opuchły..." pijak. Holland nie umie robić filmów. Jan Nowicki i pana była żona Małgorzata Braunek - "trupy i paskudy". "Katyń" Wajdy - głupota bezdenna. Filmy Barei - wstrętne, lubiane przez plebs. Kieślowski niewart pieniędzy na bilet. - Chcecie o coś spytać czy nie?
Tak, o szacunek. Dlaczego pan to ludziom robi?- Bo ich znam.
A ceni pan kogokolwiek? - Oczywiście. Lista jest bardzo długa. Liczy około 30, 40 osób. Hannah Arendt, Mihail Sebastian...
Rzeczywiście o tym drugim, praktycznie nieznanym w Polsce rumuńskim autorze sporo pan dobrego pisze. Ale żeby tak kogoś z rodaków pozytywnie wyróżnić... - Świetni są Nałkowska, Schulz, Gombrowicz...
A z żyjących? - Hmmm... Musielibyśmy porozmawiać o załamaniu się pewnego frontu literacko-umysłowego... Nie wiem jednak, czy mi się chce o tym mówić, biorąc pod uwagę niefortunny sposób, w jaki zaczęliście ten wywiad.