http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prawdziwi patrioci buczą

Jerzy S. Majewski, Tomasz Urzkowski
2010-08-01, ostatnia aktualizacja 2010-08-02 10:21

12.00 Warszawa. Powązki Wojskowe. Pomnik Gloria Victis
12.00 Warszawa. Powązki Wojskowe. Pomnik Gloria Victis
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Apele o godne zachowanie nie pomogły. 1 sierpnia przed pomnikiem Gloria Victis na Powązkach Wojskowych zwolennicy PiS gwizdali i buczeli. Na prezydenta elekta Bronisława Komorowskiego i ministra Władysława Bartoszewskiego. Owacyjnie przywitali za to Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Romaszewskiego i Antoniego Macierewicza

Powązki Wojskowe. Marszałek Bronisław Komorowski składa wieńce na płycie Batalionu Parasol. Z prawej stoi Adam Komorowski, syn Bora-Komorowskiego - dowódcy Armii Krajowej
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Powązki Wojskowe. Marszałek Bronisław Komorowski składa wieńce na płycie...
Uroczystości pod pomnikiem Gloria Victis na Powązkach Wojskowych w Warszawie w 2008  roku
Fot. Aleksander Prugar / AG
Uroczystości pod pomnikiem Gloria Victis na Powązkach Wojskowych w Warszawie w...
W niedzielę w stolicy uroczyście obchodzono 66. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Dzień wcześniej, w czasie polowej mszy św. przed pomnikiem Powstania Warszawskiego, prymas abp Józef Kolwalczyk apelował o budowanie Polski na drodze dialogu, nie zaś waśni i konfliktów. - Konflikt, to nie jest przesłanie warszawskich powstańców - przypominał.

O solidarność w społeczeństwie zaapelował też prezes Związku Powstańców Warszawskich gen. Zbigniew Ścibor-Rylski: - Bez narodowej solidarności walka z wrogiem 66 lat temu byłaby niemożliwa.

Słuchali go politycy. Wśród nich marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna i szef PiS Jarosław Kaczyński.

Główne rocznicowe uroczystości jak zawsze odbyły się 1 sierpnia o godz. 17 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Już godzinę wcześniej trudno się było przecisnąć przez bramę na teren nekropolii. Aleję główną cmentarza wypełnił wielotysięczny tłum. Kibice "Legii" rozdawali białe-czerwone chorągiewki, harcerze roznosili butelki z wodą. Na kwadrans przed Godziną "W" na cmentarzu niespodziewanie rozległy się owacje. Tak witano zmierzającego w kierunku pomnika Gloria Victis prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Największą aktywność wykazywało około 200 osób w średnim wieku, które zajęły miejsca wzdłuż wejścia do sektora dla VIP-ów.

Prowadzący uroczystość lektor poprosił zgromadzonych o godne zachowanie. Po chwili jednak znów rozległy się oklaski. Tym razem zebrał je Zbigniew Romaszewski. Kiedy zaś do pomnika podchodził prezydent elekt Bronisław Komorowski, najpierw ludzie zgromadzeni na cmentarzu bili nieśmiało brawa, ale potem słychać już było głównie buczenie i gwizdy. Najgłośniejsze dochodziły spod transparentu: "Komitetu Upamiętnienia Ofiar Obozu KL Warschau".

- Co za skandal, to jest kultura ludzi! Moherowe berety - zżymał się starszy pan z opaską AK. Brawa i gwizdy powtórzyły się kilkanaście minut później w czasie składania wieńców pod pomnikiem Gloria Victis. Tłum klaskał, gdy w imieniu marszałka Senatu wieniec składał wicemarszałek Zbigniew Romaszewski, zaś złowrogo buczał, gdy w imieniu premiera wystąpił minister Władysław Bartoszewski. Wychodzącego z cmentarza Jarosława Kaczyńskiego żegnało skandowanie "Jarek! Jarek!".

- Moja obecność w tym miejscu jest obowiązkiem. Ale przychodzę tu z coraz większym bólem. Tym ludziom uroczystości powstańcze po raz kolejny pomyliły się z wiecem partyjnym. Najbardziej boli mnie to, że w tym wszystkim zupełnie zapomnieli o samych Powstańcach. Gdy wymieniano ich nazwiska nie słyszałam oklasków - żaliła się pani Maria, która powstanie spędziła na Mokotowie.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 169 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    128 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':