- Dzisiaj często historycy zadają sobie pytanie czy ta ofiara Warszawy, ofiara najlepszych synów i córek tego miasta, była ofiara daremną? Codziennie, a szczególnie 1 sierpnia musimy na to pytanie potrafić odpowiedzieć. I musimy odpowiadać tak samo: nie była daremna. Ofiara 63 dni, ofiara okupacyjnej nocy, AK, Powstanie, to wszystko symbole, które były inspiracją dla następnych pokoleń - mówił Schetyna.
W uroczystości brali udział także przedstawiciele organizacji powstańczych i kombatanckich i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO). Ta podziękowała ludziom, którzy przyczynili się do przechowania i promowania pamięci o Powstaniu Warszawskim. - W tym miejscu wspominamy twórcę Muzeum, zmarłego w katastrofie pod Smoleńskiem prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego - podkreśliła, a reakcją na jej słowa były oklaski.
Zwracając się do powstańców powiedziała, że Muzeum Powstania Warszawskiego nie powstałoby bez nich. - Ten budynek tętni waszymi - powstańców warszawskich - wspomnieniami, doświadczeniami, przeżyciami, dramatami. Muzeum to nigdy by nie powstało gdyby nie wy. To powstańcy warszawscy wypełnili je zapisywanymi pilnie przez wolontariuszy wspomnieniami, przynosili różnorakie pamiątki.
Obok Lecha Kaczyńskiego wspomniała też innych zasłużonych dla pamięci o powstaniu ludzi, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej: prezesa Światowego Związku Żołnierzy AK Czesława Cywińskiego, sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika, wiceministra kultury Tomasza Mertę oraz żołnierza AK Zbigniewa Dębskiego. I te nazwiska zostały przyjęte przez uczestników brawami.