http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wakacyjna miłość i plaga gadów

Dariusz Kortko
2010-07-30, ostatnia aktualizacja 2010-07-30 11:11

Przeglądam gazety w piątek i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że stolica "odjechała". Warszawa żyje zupełnie czym innym niż reszta Polski. Oto Kilka przykładów

Dariusz Kortko
Fot. Bartłomiej Barczyk / AG
Dariusz Kortko
W stolicy kłótnia...

"Polska. Dziennik Zachodni" przypomina, co Marek Migalski napisał na swoim blogu. Śmiał stwierdzić, że od 4 czerwca PiS ponosi same porażki. "Jesteśmy w stałej defensywie. Daliśmy się wpuścić w spór o krzyż, o tragedię smoleńską, zajmujemy się sobą, a nie rozliczaniem PO". Nie czekał długo na reakcję. - To jest kwestia pewnej moralnej odpowiedzialności, lojalności człowieka, który otrzymał od nas ogromna pomoc, ogromny awans, a dziś zachowuje się w sposób niedobry, by nie powiedzieć niegodny - zbeształ europosła prezes Kaczyński. Zwaśnionych próbuje godzić Tadeusz Cymański (PiS): "Marek miał prawo do takie oceny, a prezes zbyt surowo go skarcił".

... tymczasem w Białymstoku wakacyjna miłość

"Super Express" stawia za wzór Mateusza (19 l.) i Ewę (18 l.). Ich wakacyjna miłość okazała się bardzo trwała. Są szczęśliwą parą. Gazeta ostrzega jednak, że wakacyjne uniesienia często mijają tak nagle, jak się zaczęły, a kochankowie muszą cierpieć z powodu złamanego serca. Na szczęście łatwo można sprawdzić czy twój romans przetrwa koniec lata. Trzeba tylko zadać sobie kilka pytań, np. ile wiesz o codziennym życiu wakacyjnej miłości?

A. Unika tego tematu jak ognia, wolę o nic nie pytać

B. Bez przerwy mówi o sobie, ale chyba fantazjuje

C. Dużo opowiada o sobie, ale moim życiem też się interesuje.

Uważaj na odpowiedź A. Jeśli na dodatek mieszkacie w różnych województwach, nie macie szans. Trzeba sobie powiedzieć jasno, że ta miłość to tylko przelotny romans.

W stolicy strategia uniku

Antoni Macierewicz, szef parlamentarnego zespołu do spraw wyjaśnienia katastrofy pod Smoleńskiem znalazł sposób, by unikać swojego największego wroga, Janusza Palikota - czytam w "Super Expressie". Żeby pozbyć się natręta, zespół Macierewicza ma działać w konspiracji. Pomysł jest prosty. Nie będzie się zbierać cały, 134-osobowy zespół poselski, tylko prezydium wraz z zaproszonymi gośćmi. O terminach spotkań zainteresowani będą powiadamiani SMS-ami. - Tajne spotkania zespołu mają Palikotowi zmylić trop - mówi jeden z posłów PiS.

W Czechowicach-Dziedzicach plaga gadów

Ludzie dzwonią do urzędu w Czechowicach-Dziedzicach i skarżą się na plagę gadów. Katowicki dodatek "Gazety Wyborczej" opisuje przeżycia Katarzyny Stachoń, która wypłoszyła węża z rabatki z kwiatami. - Przeraziłam się, pobiegłam do domu po męża, po gadzie nie było już śladu - mówi. Jest przekonana, że to żmija. W związku z licznymi telefonami, urzędnicy magistratu przygotowali komunikat. Wyjaśniają, że to nie żadne żmije, tylko niegroźne zaskrońce. "Żmija, która budzi w ludziach taki strach, kąsa dopiero wtedy, gdy czuje się zagrożona, bo ktoś próbuje ją np. złapać. Zwykle unika kontaktów z człowiekiem".

W stolicy o podatkach...

"Dziennik. Gazeta Prawna" ocenia rządowy plan finansów na najbliższe cztery lata i komentuje, że w PO wygrała logika wyborów. Nie tniemy, bo to boli i przekłada się na spadek poparcia. Odbieramy tam, gdzie koszty polityczne są najmniejsze. Przedsiębiorcy nie wyjdą na ulice, więc to im zlikwidujmy ulgi VAT-owskie. Obciążenia nałożymy na jak największą liczbę Polaków, by były możliwie mało dotkliwe. Już propozycje ministra Jacka Rostowskiego były daleko niewystarczające, bo dotyczyły zwiększania podatków, a nie ograniczania wydatków. Ekonomiści krytycznie o planach rządu. Mówią, że to nie są propozycje reform systemowych, tylko krótkowzroczna strategia. Można powiedzieć, pudrowanie problemu.

... w Krakowie już uczą pudrować

Jan Krzek, dziekan Wydziału Farmaceutycznego UJ, zaprasza na studia kosmetologiczne - czytam w "Rzeczpospolitej". - Postanowiliśmy stworzyć zainteresowanym możliwość uczenia się o kosmetologii na poziomie akademickim. Mamy wyspecjalizowana kadrę, dobrze wyposażone laboratoria. Poza tym kosmetologia jest odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku. Dziś do różnych zawodów, zwłaszcza intratnych i popularnych garną się ludzie, którzy bardzo często nie mają podstawowego nawet przygotowania do ich wykonywania. Źle stosowane lekarstwa i kosmetyki, źle dopasowane zabiegi mogą szkodzić, a nie pomagać - przestrzega dziekan. - Chcemy to ukrócić i dyplomować najlepszych, by można było znaleźć na rynku profesjonalistów w tej dziedzinie.

Nawet Warszawa żyje czym innym niż Warszawa?

Mieszkańców rozpala remont ulicy E. Plater. Jak donosi "Gazeta Stołeczna" mimo ostrzeżeń, kierowcy nie zabrali stamtąd zaparkowanych aut, choć informacje o planowanych pracach od tygodnia widniały na żółtych tablicach. Dlatego już w pierwszym dniu remontu ulicy na lawetę trafiło prawie 40 aut. Odholowanie kosztuje 388 zł, każdy dzień pobytu na parkingu depozytowym - 28 zł.

Jak widać nawet Warszawa żyje zupełnie czym innym niż Warszawa. A może tak mi się tylko wydaje?

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':