Poseł Platformy umieścił wpis w czwartek rano i opatrzył komentarzem: "No i dobrze! Należało mu się. Choć złośliwi twierdzą, że to nie za politykę, ale za fakt, że cały biznes toruński należy do jakichś dwu prywatnych gości, a nie do zakonu. Mniejsza o to - w czasie mszy za Jankowskiego ojciec dyrektor siedział w ławach i to się liczy!!!"
By sprawdzić informację podaną przez Palikota, skontaktowaliśmy się z warszawską prowincją redemptorystów, której podlega o.
Tadeusz Rydzyk. Tam nie chciano się wypowiadać, odesłano nas do rzecznika, o. Piotra Chyły. Ten nie odbiera telefonu.
- Nie słyszałem o takiej decyzji i nie wierzę w nią, wydaje mi się to kaczką - komentuje Marcin Przeciszewski, szef KAI. - Taki zakaz może wydać wyłącznie prowincjał zakonu redemptorystów w Polsce. O. Rydzyk jest kapłanem zgromadzenia i ma nad sobą władze zakonne. Prowincjał ma wobec swoich kapłanów analogiczną władzę jak biskup ordynariusz wobec księży danej diecezji.
Pytani przez nas duchowni też nie potwierdzili informacji Palikota.