http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Chwyty Kaczyńskiego

Wojciech Czuchnowski
2010-07-29, ostatnia aktualizacja 2010-07-29 11:38

Przezroczyste i całkiem jasne są intencje prezesa PiS, który zaraz po przegranych wyborach prezydenckich wezwał do walki o "prawdę na temat Smoleńska"

Wojciech Czuchnowski
fot.
Wojciech Czuchnowski
Wchodząc na wczorajsze spotkanie prokuratury z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej, Jarosław Kaczyński oświadczył, że w "przeciętnym państwie" po "czymś takim" jak ta katastrofa "rządu by już nie było". Ale "rząd kwitnie", a "człowiek, który ma na sumieniu bardzo dziwne wypowiedzi, jest prezydentem". Wszystko dlatego, że w Polsce "nie można mówić o demokracji". Zamiast niej jest "przezroczysta fasada".

Przezroczyste i całkiem jasne są intencje prezesa PiS, który zaraz po przegranych wyborach prezydenckich wezwał do walki o "prawdę na temat Smoleńska".

Od tego czasu pokazuje, jak ta walka ma wyglądać.

Wczorajszą wypowiedzią Kaczyński potwierdził, że wszystkie chwyty są dozwolone - insynuacja ("człowiek który ma na sumieniu dziwne wypowiedzi"), jak i absurdalne żądania, że po katastrofie, w której zginął prezydent i wysocy urzędnicy państwa, powinno się zdymisjonować tych, którzy pozostali.

Pokazał też, że nic sobie nie robi z apeli tych rodzin, które prosiły, by nie używać smoleńskiej tragedii do walki politycznej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 123 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    144 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':