http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kaczyński: Nie było żadnej sprawy Blidy

PAP, mc
2010-07-28, ostatnia aktualizacja 2010-07-28 13:48

Jarosław Kaczyński zeznaje przed komisją śledczą ds. okoliczności śmierci Barbary Blidy
Jarosław Kaczyński zeznaje przed komisją śledczą ds. okoliczności śmierci Barbary Blidy
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Przed sejmową komisją śledczą badającą okoliczności śmierci Barbary Blidy stawił się w środę prezes PiS, były premier Jarosław Kaczyński

ZOBACZ TAKŻE
Kaczyński nie skorzystał z prawa do swobodnej wypowiedzi. Złożył natomiast wniosek, by przerwać jego przesłuchanie o 11.30, aby mógł punktualnie dotrzeć na spotkanie rodzin ofiar katastrofy lotniczej w Smoleńsku z przedstawicielami prokuratury zaplanowane w południe. Komisja przychyliła się do wniosku świadka; wysłuchanie Kaczyńskiego ma być dokończone już po przerwie wakacyjnej w pracach parlamentu.

Komisja pytała prezesa PiS m.in. o naradę w kancelarii premiera, która dotyczyła dochodzenia ws. afery węglowej. Mieli w niej uczestniczyć Kaczyński, ówczesni: minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, szef MSWiA Janusz Kaczmarek, szef ABW Bogdan Święczkowski, szef CBA Mariusz Kamiński, szef policji Konrad Kornatowski i prokurator krajowy Tomasz Szałek. Świadkowie różnie określają jednak datę tej narady - na luty lub koniec marca 2007.

"Nie było żadnej sprawy Blidy"

Chcę bardzo mocno podkreślić, żeby to było w protokole, że nie było żadnej sprawy Barbary Blidy - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Kaczyński dodał, że nazwisko Blidy pojawiło się na marginesie sprawy węglowej i nie było przedmiotem szczególnego zainteresowania. "Krótko mówiąc, gdzieś tam mignęło" - zaznaczył świadek i dodał, że w sprawie tej pojawiło się też wiele innych nazwisk.

Były premier dodał, że ze sprawą nieprawidłowości w handlu węglem na Śląsku zetknął się po raz pierwszy w połowie lat 90. "O sprawie nadużyć w sferze handlu węglem usłyszałem w połowie lat 90. od mojego śp. brata, który był wówczas szefem NIK" - powiedział Kaczyński. Dodał jednak, że była to wtedy ogólna wiedza - że coś złego się dzieje w tej dziedzinie, ale wiedza ta "nie była skonkretyzowana".

Kobiet nie zakuwać w kajdanki

Jarosław Kaczyński powiedział w, że przed zatrzymaniami w związku z tzw. aferą węglowa sugerował, by kobiet nie zakuwać w kajdanki. - Prosiłem, żeby w stosunku do kobiet nie stosować tego wyprowadzenia w kajdankach, uważałem to za bezzasadne.

Dodał, że jego sugestia, "była związana z jednym niedobrym doświadczeniem" - sposobem zatrzymania Emila Wąsacza. Były premier powiedział, że liczył, iż prośba zostanie przekazana funkcjonariuszom dokonującym przeszukania i zatrzymania. Podkreślał, że nic nie wiedział, by był plan aresztowania Blidy, znany mu był tylko zamiar zatrzymania.

Według Kaczyńskiego narada w kancelarii premiera dotyczyła dużej operacji - "obejmującej 20-30-40 osób", w tym Barbary Blidy. "Była osobą znaną, należała do damskiej czołówki SLD" - powiedział Kaczyński. Powtórzył, że Blida była postacią znaną na Śląsku, lubianą w Sejmie, choć on osobiście jej nie znał.

Premier nie wydawał poleceń

Kaczyński mówiąc o naradach najważniejszych osób w państwie zajmujących się zwalczaniem przestępczości, w czasie gdy sprawował funkcję premiera, zaznaczył, że narady te miały charakter informacyjny. "Te narady służyły temu, żebym wiedział, co się dzieje, nie zapadały tam decyzje procesowe, nie były wydawane polecenia, zadaniem premiera jest dobre orientowanie się w sytuacji w państwie" - mówił świadek.

Poza dokończeniem wysłuchania Kaczyńskiego przed komisją śledczą stanąć mają jeszcze były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i mąż zmarłej posłanki Henryk Blida.

Barbara Blida popełniła samobójstwo 25 kwietnia 2007 r. podczas próby zatrzymania jej przez funkcjonariuszy ABW, działających na polecenie Prokuratury Okręgowej w Katowicach w związku z podejrzeniami o korupcję w handlu węglem. Komisja rozpoczęła swą działalność na początku 2008 r., przyjęcie końcowego raportu z jej prac zaplanowano wstępnie na jesień.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 41 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów