http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polska nie dla każdego

Ewa Siedlecka
2010-07-28, ostatnia aktualizacja 2010-07-28 13:26

W Polsce budynki użyteczności publicznej nie są dostępne dla niepełnosprawnych. Na zdjęciu: niepełnosprawny Marek
Sołtys próbuje się wydostać z Dworca Centralnego w Warszawie. Z wózkiem Patrycja Dołowy z fundacji Mama
W Polsce budynki użyteczności publicznej nie są dostępne dla niepełnosprawnych. Na zdjęciu: niepełnosprawny Marek Sołtys próbuje się wydostać z Dworca Centralnego w Warszawie. Z wózkiem Patrycja Dołowy z fundacji Mama
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Czy osoba na wózku inwalidzkim może być prokuratorem? Sąd uznał we wtorek, że prokuratura nie dyskryminowała Marianny P., rozwiązując z nią umowę, bo po wypadku straciła władzę w nogach

- Sąd ocenił tylko, czy prokuratura miała formalne podstawy, by ją zwolnić. Nie badał, czy rzeczywiście nie nadaje się do pracy w prokuraturze - mówi Irmina Pacho z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która obserwowała proces.

Marianna P.* została zatrudniona na trzy lata jako asesor w prokuraturze w L. w 2004 r. Jeśli asesor oceniany jest pozytywnie, zwykle płynnie zostaje prokuratorem. Ale Marianna P. w styczniu 2007 r. miała wypadek i uszkodziła kręgosłup, straciła władzę w rękach i nogach. Po operacji i rehabilitacji rusza rękami, ale nogi są sparaliżowane.

W lipcu 2008 r. zgłosiła się do pracy w swojej prokuraturze. Chciała dokończyć asesurę i ubiegać się o powołanie na prokuratora. Do podania dołączyła zaświadczenie od lekarza medycyny pracy, że jest zdolna do podjęcia obowiązków prokuratorskich.

Prokuratura skierowała ją na drugie badanie, jako czynniki szkodliwe i uciążliwe podając pracę przy komputerze powyżej czterech godzin dziennie. I to orzeczenie było pomyślne dla Marianny P. Wtedy prokuratura wysłała ją na trzecie, a listę czynników szkodliwych poszerzyła o pracę nocną, przeprowadzanie oględzin, wizji lokalnych, sekcji zwłok, uczestniczenie w wyjazdowych szkoleniach i wysiłek fizyczny. I lekarz stwierdził, że takiej pracy Marianna P. wykonywać nie może.

Decyzją prokuratora generalnego z 2 lutego 2009 r. została zwolniona. Powód: zwolnienie przekroczyło rok - co dawało formalną podstawę do zwolnienia, bo asesura nie może trwać dłużej niż trzy lata. I drugi: zaświadczenie lekarskie stwierdzające niezdolność do wykonywania obowiązków.

Wczoraj Sąd Pracy we Włocławku uznał te powody za wystarczające. Mimo że Związek Zawodowy Pracowników Prokuratury i Helsińska Fundacja argumentowały, że: (przełożony może tak określić obowiązki prokuratora, by można było wykonywać je na wózku; (prokurator nie musi osobiście dokonywać oględzin czy autopsji; (pracodawca może dostosować miejsce pracy dla osoby na wózku za pieniądze z PFRON-u; (prokuratura może zatrudniać asystentów prokuratorskich, a ci w zastępstwie mogą dokonywać np. oględzin.

- Przykro, że sąd nie zechciał dostrzec problemu dyskryminacji i zadowolił się formalnymi przesłankami - mówi dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji.

Fundacja skierowała wczoraj do premiera apel o ratyfikowanie ONZ-owskiej "Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych". Konwencja daje wytyczne, co zrobić dla zapewnienia niepełnosprawnym jak najpełniejszej możliwości korzystania ze wszystkich praw. Promuje m.in. zasadę uniwersalnego planowania, czyli takiego konstruowania przestrzeni publicznej, komunikacji, mediów i wszelkich urządzeń, by były dostępne dla każdego.

Teoretycznie dostępne

W Polsce ani komunikacja miejska, ani budynki użyteczności publicznej nie są dostępne dla niepełnosprawnych. Także te nowo budowane. Wprawdzie inspektor budowlany nie może dopuścić do użytkowania budynku, który nie jest dostępny, ale wtedy korzysta z przepisu o dopuszczeniu warunkowym.

Niedostępne są też przychodnie mające umowy z NFZ, bo choć mają obowiązek być dostosowane, nikt tego nie sprawdza. Niedawno Jolanta Stefańska spod Warszawy wyprocesowała zwrot za leczenie zębów w prywatnej przychodni, bo biegły potwierdził, że żadna z teoretycznie dostępnych przychodni publicznych w rzeczywistości dostępna nie była.

W ramach oszczędności telewizja publiczna wycofała się z nadawania audycji z tłumaczeniem migowym.

Niepełnosprawni nie mogą korzystać z prawa do tajnego i bezpośredniego udziału w wyborach. Lokale wyborcze są niedostępne, a - jak wykazała kontrola rzecznika praw obywatelskich sprzed miesiąca - niedostępna jest nawet jedna trzecia deklarowanych jako dostępne. Nie drukuje się też kart do głosowania brajlem dla niewidomych.

Polska podpisała "Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych" w 2007 r., ale jej nie ratyfikowała. Na interpelacje poselskie rząd odpowiadał, że trwa przegląd polskich przepisów.

W maju wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Viviane Reding wezwała państwa UE do ratyfikacji konwencji. I ogłosiła, że Unia jako całość zamierza do niej przystąpić.

Rząd mija się z prawdą

Co rząd na to? MSZ odpisało nam, że w listopadzie powinno być gotowe opracowanie - co Polska powinna zmienić, by przystąpić do konwencji. I że polskie prawo nie pozwala na ratyfikację umowy przed dostosowaniem do niej prawa i rzeczywistości.

Sprawdziliśmy - to nieprawda. Ustawa o umowach międzynarodowych mówi tylko, że właściwy minister przedkłada rządowi wniosek o ratyfikację "po uzgodnieniu z zainteresowanymi ministrami". A rozporządzenie do niej wydane nakazuje we wniosku wskazać "różnice między dotychczasowym i projektowanym stanem prawnym" i "środki prawne, jakie powinny zostać przyjęte w celu wykonania umowy".

W odpowiedzi dla "Gazety" MSZ twierdzi też, że apelu Reding "nie należy odczytywać jako wezwania do niezwłocznego czysto formalnego ratyfikowania konwencji". Apel brzmi: "Wzywam wszystkie państwa członkowskie do ratyfikowania konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych tak szybko, jak to możliwe".

Konwencję ratyfikowało już 14 państw UE, w tym Węgry, Litwa, Słowacja i Słowenia. Ratyfikowała ją też np. Ukraina.

* Dane bohaterki zmienione

Przeczytaj komentarz Ewy Siedleckiej: Polska wygląda coraz żałośniej

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 120 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    47 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':