http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kiedy skończy komisja hazardowa

Wojciech Czuchnowski
2010-07-28, ostatnia aktualizacja 2010-07-28 09:20

Szef hazardowej komisji śledczej Mirosław Sekuła (PO) chce pojutrze zakończyć jej prace. Inni posłowie mają trzy dni na zgłoszenie swoich wersji raportu końcowego

Posiedzenie komisji hazardowej, 23 lipca
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja
Posiedzenie komisji hazardowej, 23 lipca
SONDAŻ
Co sądzisz o działaniach Mirosława Sekuły?

Popieram je, komisja hazardowa to pole wojny politycznej
Komisja jest bezużyteczna, więc jest mi obojętna
Afery hazdowej nie wyjaśniono, komisja powinarna działać dalej
Nie wiem, co o tym myśleć

Czy posłowie PiS i Lewicy zdążą włączyć do końcowego raportu komisji własne wersje sprawozdania (tzw. zdania odrębne)?

- Jeżeli ktoś od kilku miesięcy zapowiada, że ma własną wersję raportu, to ja to traktuję poważnie. Ja znalazłem czas na przygotowanie raportu, opozycja też go miała - mówi "Gazecie" Sekuła

Już w ten piątek Sekuła chce zwołać komisję, na której ma zostać przegłosowany jego raport z prac. Ogłosił go 14 lipca, w czwartek przekaże tylko posłom "drobne" (jak sam mówi) uzupełnienia. Na tym samym posiedzeniu chce przedyskutować i przegłosować poprawki do raportu, które według regulaminu może wnieść każdy z członków komisji. Potem Sekuła do północy z poniedziałku na wtorek będzie czekał na "zdania odrębne". Jeżeli posłowie ich nie zgłoszą, nie będzie ich w ostatecznym sprawozdaniu, które dostanie Sejm.

Dlaczego Sekuła się spieszy? Trzykrotnie przekładano termin zakończenia prac komisji. - Ostatniego terminu, czyli 30 września, mam zamiar dotrzymać - mówi Sekuła. Przypomina, że od 6 sierpnia do połowy września Sejm ma wakacje. Mówi też, że trzeba zamknąć "jeden z frontów wojny polsko-polskiej", jakim jest komisja hazardowa.

Reakcje opozycji świadczą, że o zamykaniu frontów nie ma mowy. - Przewodniczący Sekuła każdego dnia się kompromituje - komentował wczoraj Bartosz Arłukowicz z Lewicy. - To bezczelność, kpina i skandal. Gwałci się prawa opozycji i lekceważy zwykłą przyzwoitość - stwierdziła Beata Kempa (PiS).

Arłukowicz ma już przygotowaną własną wersję raportu. Swoje "zdanie odrębne" ma też PiS. Ale Kempa zaznacza, że nie ma w nim jeszcze odniesień do projektu Sekuły. - Jak mam z nimi zdążyć, kiedy dopiero w piątek poznam ostateczną wersję - pyta.

Projekt raportu przygotowany przez Sekułę oczyszcza z korupcyjnych zarzutów polityków jego partii, których rozmowy z biznesmenem branży hazardowej Ryszardem Sobiesiakiem CBA nagrała w 2009 r. Według projektu Sekuły Zbigniew Chlebowski (b. szef klubu PO) złamał jedynie standardy zawodu posła, a Marcin Rosół, asystent byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, naraził na szwank reputację szefa.

Według Sekuły brak też dowodów na to, że doszło do przecieku informacji o akcji CBA i że wyszedł on z kancelarii premiera (tak podejrzewa b. szef CBA Mariusz Kamiński). Przeciwnie, szef komisji napisał, że Kamiński chciał skompromitować Donalda Tuska i zmanipulował materiały operacyjne tak, by dowodziły korupcyjnego charakteru zachowań polityków PO. Sekuła pisze też, że źródłem przecieku tych materiałów do mediów mogło być samo CBA.

W dokumencie znajduje się też teza, że w 2007 r. (czasy rządów PiS) w prace nad ustawą hazardową angażowała się Kancelaria Prezydenta oraz minister Przemysław Gosiewski.

Gdy 14 lipca Sekuła przedstawił komisji swój projekt, posłowie PiS i SLD zarzucili mu, że napisał go bez konsultacji z resztą komisji. Kempa nazwała raport "wypocinami, które można czytać na zebraniach partyjnych PO". Wczoraj zapowiedziała, że jeśli komisja przyjmie raport w takiej wersji, jaką proponuje Sekuła, to nie wyklucza, że złoży zawiadomienie do prokuratury, bo dokument "w kilku punktach poświadcza nieprawdę".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':