http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kaczyński o śmierci Blidy. Ale tylko przez 2 godziny

knysz
2010-07-28, ostatnia aktualizacja 2010-07-28 08:11

Tylko dwie godziny będzie trwało środowe przesłuchanie b. premiera Jarosława Kaczyńskiego przez komisję śledczą wyjaśniającą okoliczności śmierci Barbary Blidy

Barbara Blida w swoim biurze w lutym 2007 roku
Barbara Blida w swoim biurze w lutym 2007 roku
Kaczyński ma stawić się przed komisją o 9 rano. Ale już po dwóch i pół godzinach wyjdzie. O godz. 12 rodziny ofiar smoleńskiej katastrofy spotkają się z prokuratorami prowadzącymi śledztwo. Zgodę na przerwanie przesłuchania wyraził szef komisji Ryszard Kalisz (Lewica). Ciąg dalszy przesłuchania - we wrześniu, po sejmowych wakacjach.

3 sierpnia przed komisją ma stanąć Zbigniew Ziobro, ówczesny minister sprawiedliwości. Nie wiadomo jednak, czy przyjdzie, bo chce w tym czasie jechać na wakacje.

Zeznania Kaczyńskiego i Ziobry w tej sprawie przed łódzką prokuraturą znacznie się różnią. Inaczej opisują naradę u Kaczyńskiego na kilkanaście dni przed śmiercią Blidy. Kaczyński przyznaje, że omawiano sprawę Blidy i że stan śledztwa referował Ziobro, a Ziobro - że się nie odzywał, a o Blidzie nie było mowy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':