http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przeniesienie krzyża 3 sierpnia

Tomasz Urzykowski, Marta Krzeptowska
2010-07-24, ostatnia aktualizacja 2010-07-23 20:26

Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

- Nie można pozwolić, by krzyż był ośmieszony. A to się tu dzieje. Krzyż ma łączyć, a nie dzielić, nie może być symbolem nienawiści - mówił wczoraj przed Pałacem Prezydenckim ksiądz rektor kościoła św. Anny Jacek Siekierski

SONDAŻ
Czy ludzie protestujący przeciwko przeniesieniu krzyża w gruncie rzeczy go ośmieszają?

Tak
Nie
Nie mam zdania

To ks. Siekierski poinformował oficjalnie, że krzyż spod Pałacu zostanie przeniesiony 3 sierpnia do kościoła św. Anny.

Przeprowadzenie nastąpi w uroczystej procesji, która o godz. 13 wyjdzie spod Pałacu. Datę i godzinę ustalono na wczorajszym spotkaniu przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, warszawskiej kurii, ZHP i ZHR (bo to harcerze ustawili krzyż tuż po katastrofie) oraz Duszpasterstwa Akademickiego ze św. Anny.

Krzyż poniosą harcerze

Procesję poprzedzi modlitwa, którą poprowadzi kapelan z Pałacu Prezydenckiego, ks. mjr Mateusz Hebda. Zaraz po niej harcerze poniosą krzyż do kościoła. - Będziemy w tej uroczystości uczestniczyć, choć nie wiem jeszcze, ilu naszych harcerzy weźmie w niej udział - mówi harcmistrz Jarosław Błoniarz z ZHR, uczestnik rozmów z Kancelarią Prezydenta i kurią.

Z kolei rzecznik warszawskiego ZHP Jędrzej Kunowski powiedział, że o procesji z krzyżem "poszła już informacja do komendantów hufców". - Nikogo nie zmuszamy. Zależy nam na harcerzach ze służb medycznych, które doskonale sprawdziły się pod Pałacem w dniach żałoby - dodaje Kunowski.

Według jego szacunków z procesją może ruszyć 100-150 harcerzy ZHP.

Szczegółowy scenariusz przemarszu będzie jeszcze ustalany. Wiadomo, że niosący krzyż druhowie będą się zmieniać.

Przed kościołem św. Anny krzyż przejmą studenci z Duszpasterstwa Akademickiego. - To oni wniosą go do naszej Kaplicy Loretańskiej. Krzyż zostanie tam poświęcony - mówi ks. Siekierski.

Uroczystość zakończy msza św. w intencji ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu i ojczyzny. W kościele św. Anny krzyż pozostanie do 5 sierpnia. Wtedy znów zostanie wyniesiony, tym razem przez uczestników XXX Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej odbywającej się w tym roku pod hasłem: "Przez krzyż". Pielgrzymi poniosą go ze sobą na Jasną Górę, skąd po dziesięciu dniach powróci do Kaplicy Loretańskiej.

Pod krzyżem: Nie ustąpimy!

O dacie przeprowadzenia krzyża ks. Siekierski poinformował dziennikarzy pod Pałacem, tuż obok dyżurujących jego obrońców.

- To spisek uknuty za naszymi plecami! - krzyczeli, gdy ksiądz ogłaszał komunikat. Zapowiadali, że wkrótce dołączą do nich delegacje z całej Polski.

- Jak będzie trzeba, poleje się krew - zapowiadał mężczyzna, który wczoraj przyjechał na dyżury pod Pałacem z grupą bezdomnych z Krakowa.

- Będziemy walczyć do upadłego. W nocy pod krzyż przychodzą pijani. Ostatniej nocy grupa nietrzeźwych mężczyzn kopała znicze, a przed krzyżem ktoś oddał mocz. I teraz władze chcą nam krzyż wykraść! - krzyczała jedna z kobiet.

Ks. Siekierski spokojnie odpowiadał. - Krzyż powinien spoczywać w miejscu świętym, gdzie każdy będzie mógł się w ciszy i spokoju przed nim modlić - mówił.

Zapytaliśmy, czy nie obawia się, że obrońcy krzyża nie dopuszczą do zabrania go. - Ufam, że do awantury nie dojdzie, ale szatan jest wszędzie i chce z krzyża robić pośmiewisko - odpowiedział ks. Siekierski.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':